Uzdrowienie

Najpierw trzeba zdać sobie sprawę ze swoich potrzeb, pragnień, najskrytszych marzeń. Nie bać się ich – wiem, mogą na pierwszy rzut oka przerażać, wręcz rujnować.  Są tam (w naszej głębi), dobijają się, nie ma wyjścia, trzeba je uwolnić. A potem zrobić wszystko, żeby je konsekwentnie realizować (nie robiąc krzywdy innym!). Chyba, że jest to na daną chwilę (i miejsce) niemożliwe – wtedy po prostu należy się pogodzić z tym, że albo trzeba poczekać, nawet bardzo długo, być może więcej niż jedno ziemskie życie, albo… że pozostanie to tylko w sferze marzeń i snów – a w tych ostatnich na szczęście … Czytaj dalej Uzdrowienie

Po(d)stęp

Pragnienia. Od kiedy człowiek musi (albo i chce, jak sobie też sam wmawia) blokować i tłumić swoje pragnienia? Czy jest tak odkąd przebywa w większych grupach? Być może, ale sam fakt funkcjonowania w kolektywie nie wyklucza, iż wszyscy członkowie mają podobne upodobania i są razem właśnie z tej przyczyny. Chcącemu nie dzieje się krzywda – to jedna z podstaw „starej” etyki, która oznacza, że jeśli coś nie było narzucone siłą i nie szło w parze z jakąś dekonstrukcją, to moralnie było dobre. Pojawia się zaraz pytanie, co tak naprawdę jest dobre, a co złe i czy brak wiedzy o tym, … Czytaj dalej Po(d)stęp

Nie-wolnictwo

Niewola antytezą woli. Wolność jako zasada kierowania się wolą własną narzucaną z wewnątrz a kształtowaną na podstawie relacji ograniczonych jedynie szacunkiem do drugiego człowieka. Pod warunkiem, że sam jesteś Człowiekiem, a nie jakimś psychicznym mutantem w sensie fizjologii mózgu (co w pewnym zakresie też się da naprawić – jeśli będziesz chciał, jednak to proces długi i uciążliwy). Spisek elit? Problem w tym, że tak naprawdę nie ma żadnych grup celowego wyzysku. Nie ma żadnego spisku! To tylko potwory stworzone przez ludzkość jako reakcja na lęk przed czymś nieuświadomionym. Owszem, są jakieś grupy ludzi – całe społeczeństwa, narody, wspólnoty – kurczowo … Czytaj dalej Nie-wolnictwo

Złota gałąź

To tytuł książki, którą powinien przeczytać każdy. Dosłownie. Powinna być to lektura obowiązkowa, myślę, że już w wieku 13-14 lat. Ja osobiście żałuję, że czytam ją dopiero teraz, choć refleksję nad tematami, które porusza miałem dużo wcześniej i – na moje szczęście – dość zbieżną z autorem, jeśli w ogóle można tu mówić o jakiejś refleksji bezpośrednio wyrażonej, bo pozycja, o której mowa to głównie jakaś totalna ilość informacji, która może przytłaczać albo zniechęcać, choć wszystkie są na tyle ciekawe i mają miażdżące odniesienia do współczesności, że chciałoby się machnąć całość za jednym razem – ale nie, nie da się, … Czytaj dalej Złota gałąź