Przyjaciel

Oto najnowszy postulat modny „w pewnych kręgach”: zakaz posiadania najlepszego przyjaciela. Dlaczego? Bo ponoć każdy człowiek zasługuje na równe traktowanie, a więc ze wszystkimi trzeba przyjaźnić się w tym samym stopniu. I tak jak większość podobnych postulatów – na pierwszy rzut oka wydaje się słuszny, na drugi rzut oka okazuje się niemożliwy, a na trzeci – jawi się jaskrawie jako bezsensowny. Prawdziwa przyjaźń to pochodna miłości, a może i jej wyższa forma? Gdyż o miłowaniu bliźnich, a nawet wrogów jest mowa w Ewangelii, nikt nie każe natomiast się z nimi przyjaźnić. Tak więc przyjaźń rozumiana jako pewna harmonia dusz, na … Czytaj dalej Przyjaciel

Dotyk

Dziwne rzeczy się dzieją na świecie, a może tylko mnie się tak wydaje. Już się gubię w tych wszystkich doniesieniach to o nowych „odkryciach”, to o spiskach (teoretycznych), nie wspominając nawet kolejnych sporów, konfliktów zbrojnych i katastrof. Sokrates ostrzegał przed nadmiarem (zbędnej) wiedzy i miał rację. Są jednak całe grupy ludzi, którzy z lubością (?) oddają się wynajdowaniu, pielęgnowaniu i zgłębianiu „nowych” teorii, koniecznie kontrowersyjnych, typu „płaska Ziemia”. Dlaczego muszą być one takie nieoczywiste i budzące skrajne oceny? Oczywiście z powodu generowanego w ten sposób szumu. A ten szum, jak każdy nadmiar, wcale nie jest dobry – bo wprawdzie potrafi … Czytaj dalej Dotyk

Uzdrowienie

Najpierw trzeba zdać sobie sprawę ze swoich potrzeb, pragnień, najskrytszych marzeń. Nie bać się ich – wiem, mogą na pierwszy rzut oka przerażać, wręcz rujnować.  Są tam (w naszej głębi), dobijają się, nie ma wyjścia, trzeba je uwolnić. A potem zrobić wszystko, żeby je konsekwentnie realizować (nie robiąc krzywdy innym!). Chyba, że jest to na daną chwilę (i miejsce) niemożliwe – wtedy po prostu należy się pogodzić z tym, że albo trzeba poczekać, nawet bardzo długo, być może więcej niż jedno ziemskie życie, albo… że pozostanie to tylko w sferze marzeń i snów – a w tych ostatnich na szczęście … Czytaj dalej Uzdrowienie

Trzy plus jeden

Dużo tematów, a czasu coraz mniej, więc będzie na razie krótko, a później może będę ten wątek rozwijać. Chodzi o troistość, trójcę, trójkę, pewną ideę ukrytą za liczbą trzy i powiązaną z nią jedynką, jednością oraz „czwórcą”. Na myśl od razu przychodzą trzy podstawowe figury geometryczne – koło jako symbol pełni, czyli jedności, trójkąt i kwadrat. A gdzie w takim razie podziała się para? Dualizm? O tym już było, a będzie też jeszcze później. Teraz skupmy się na liczbie trzy. Piramida. Różne są teorie i datowania, w każdym razie nie budzi wątpliwości fakt, że Wielka Piramida w Gizie zawiera w … Czytaj dalej Trzy plus jeden

Krzyż

Nie wiem. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś pójdę do kościoła. Po ostatniej homilii w mojej parafii. Nawiązanie do Sodomy i Gomory, modlitwy „Ojcze Nasz” było oczywiste, ale ksiądz mówił też sporo o cierpieniu tu, na ziemi. Że przeżywamy ból, dźwigamy krzyż, żeby później w niebie mieć wspaniale i cudownie. Abstrahując od tego, co miałoby tam być takie świetne, lepsze niż za pierwszego życia, to obce mi jest takie podejście, że teraz przeżywam katusze, żeby kiedyś mieć lepiej. Głównie dlatego się z tym nie zgadzam, że nie chcę w tej kwestii pozostawać sam dla siebie. Natomiast nie byłoby problemu, gdybym miał … Czytaj dalej Krzyż

Nieskończoność

Deizm, teizm, antyteizm. Terminy na określenie stosunku człowieka do szeroko pojętej wiary można mnożyć w nieskończoność. Jedni wyznają konkretnego boga, inni tylko nie negują jego obecności, a są i tacy, którzy twierdzą, że cały świat, w zasadzie nawet wszechświat powstał przypadkiem. Możliwe są też wszelkie wariacje pomiędzy. Natomiast znakomita większość ludzi w ogóle o takich rzeczach nie myśli, a jeśli nawet funkcjonuje w jakiejś religii, to bardziej w ramach tradycji, kontynuowania „dzieła” przodków. Ale czy samo to, że pewne atomy potrafią się łączyć z innymi świadczy o tym, że gdzieś jest zapisany jakiś plan? I to właśnie stosunek do tego … Czytaj dalej Nieskończoność

Odwróceni

Cześć geniusze! Tak tak, każdy z was jest geniuszem. Każda jest geniuszką. I każde dziecko też. Wszyscy ludzie. Każdy człowiek ma potencjał – niestety mniejszość go w sobie odkrywa, a już niewielki ułamek wykorzystuje. Jakoś, bo na pewno nie w pełni. To ta boska cząstka – abstrahując od tego, kim lub czym jest „bóg”. Biologicznie, czy wręcz fizycznie, jesteśmy tyko zlepkiem kilku podstawowych pierwiastków – wodoru, tlenu, węgla oraz wielu innych, w śladowych ilościach. Więc – teoretycznie powinniśmy być tacy sami. Oczywiście, w pewnym stopniu jesteśmy podobni. Jednak duchowo, energetycznie, jesteśmy totalnie różni, choć – co należy zawsze podkreślać – … Czytaj dalej Odwróceni

Wdzięczność

Pora podziękować. Komu? Jak największej liczbie osób, jeśli jeszcze mamy taką możliwość. Choćby tylko w myślach. Jeśli jeszcze pamiętamy komu i za co. Bo niestety tkwią w nas głównie emocje negatywne; nie wiedzieć czemu z łatwością zapominamy to, co spotkało nas dobrego. Za to ostatnie właśnie powinniśmy być wdzięczni. Jeśli nie konkretnym osobom, to na pewno temu, kto gdzieś tam, na wysokości, czuwa nad naszym losem. Wiek średni. Wreszcie przychodzi pora na podsumowanie. Co osiągnęliśmy, do czego dążymy, jak nam idzie? To straszne, ale większość z nas (do pewnego momentu) tak właśnie podchodzi do życia. Jak do jakiegoś wyzwania, misji … Czytaj dalej Wdzięczność

Dobro i zło

Przeciwieństwa. Świat niewątpliwie składa się z przeciwieństw. Światło i mrok, kwas i zasada, jest tego mnóstwo. Mówi się wręcz o materii i antymaterii. Że tak naprawdę, gdyby to wszystko (znowu) połączyć, to wyszłoby nic. Na bardzo szybko kręcącym się kole barw widać tylko kolor biały, odwrotność tego, co ze światłem robi pryzmat (albo kropla wody), czyli tęczy. Natura. Czy cokolwiek w naturze jest „dobre” albo „złe”? Czy katastrofy naturalne, jak powodzie, lub wybuchy wulkanów są złe? Dobrze, są to siły niszczące jakiś wcześniejszy porządek, lecz czy natura właśnie nie dąży do entropii, wypełnienia, nie zwracając uwagi, że ktoś albo coś … Czytaj dalej Dobro i zło