Wielki wyluz

Człowiek w zasadzie od najmłodszych lat wie o sobie wszystko. Zna swoje potrzeby i cele, wie, co go kręci, z kim chce być jak i po co. Socjalizacja w obecnej postaci narzucania schematów w celu wykreowania „efektywnego” członka społeczeństwa jest czystym złem. Tradycje, systemy, religie – wchodzą nam na barki, na głowę, w końcu do jej środka. Płaczemy próbując się opierać. Wrodzony mechanizm rozwoju – przekora – działa coraz gwałtowniej. Cierpimy, przegrywamy tę walkę, dostajemy przysłowiową „kulkę”, tworzą się rany – niektóre się zagoją bez śladu, inne zostawią znamię, a czasami będą się jątrzyć do samego końca – i to … Czytaj dalej Wielki wyluz

Kłamstwo

Niech będzie to moje postanowienie noworoczne – przestać kłamać. Co nie oznacza, że będę mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę. Bo prawda, to pojęcie względne, o czym już pisałem. Natomiast kłamstwo – tu dochodzi intencja – jest zawsze bezwzględne i celowe. Może być wykorzystane negatywnie – do krzywdzącej manipulacji, jak i pozytywnie – do rzekomej ochrony kogoś przed trudną, bolesną, również i krzywdzącą prawdą. Jest chińskie przysłowie (źródła nie znam) „jeśli w twoim kłamstwie jest ukryta potęga dobra – używaj go”. Z tym się (już, od AD 2020) zupełnie nie zgadzam. Dlaczego? Bo kłamstwo tworzy. Czasami jest to cały … Czytaj dalej Kłamstwo

Teoria nie wszystkiego

Zapytacie zaraz zapewne, czy coś brałem, i czy czasami tego nie przedawkowałem? Ale ostatnio spinając sobie w głowie opublikowane wyniki różnych badań ze znanymi wcześniej teoriami i własnymi obserwacjami wyłoniła mi się w głowie nowa myśl na temat związku ducha z materią – zagadnienia opisywanego i dyskutowanego szeroko  w wielu księgach, poczynając od tych świętych – każdej religii, aż do popularnonaukowych zajmujących się chociażby fizyką kwantową; problemu poruszanego przy każdej dowolnej okazji i to bez takiego zamiaru, wychodzi on sam i wszędzie – bo to podstawa rozumienia świata. Wędrówka dusz. Wszyscy chyba znamy założenia tej doktryny, choć w różnych formach; … Czytaj dalej Teoria nie wszystkiego

Przyjaciel

Oto najnowszy postulat modny „w pewnych kręgach”: zakaz posiadania najlepszego przyjaciela. Dlaczego? Bo ponoć każdy człowiek zasługuje na równe traktowanie, a więc ze wszystkimi trzeba przyjaźnić się w tym samym stopniu. I tak jak większość podobnych postulatów – na pierwszy rzut oka wydaje się słuszny, na drugi rzut oka okazuje się niemożliwy, a na trzeci – jawi się jaskrawie jako bezsensowny. Prawdziwa przyjaźń to pochodna miłości, a może i jej wyższa forma? Gdyż o miłowaniu bliźnich, a nawet wrogów jest mowa w Ewangelii, nikt nie każe natomiast się z nimi przyjaźnić. Tak więc przyjaźń rozumiana jako pewna harmonia dusz, na … Czytaj dalej Przyjaciel

Nieskończoność

Deizm, teizm, antyteizm. Terminy na określenie stosunku człowieka do szeroko pojętej wiary można mnożyć w nieskończoność. Jedni wyznają konkretnego boga, inni tylko nie negują jego obecności, a są i tacy, którzy twierdzą, że cały świat, w zasadzie nawet wszechświat powstał przypadkiem. Możliwe są też wszelkie wariacje pomiędzy. Natomiast znakomita większość ludzi w ogóle o takich rzeczach nie myśli, a jeśli nawet funkcjonuje w jakiejś religii, to bardziej w ramach tradycji, kontynuowania „dzieła” przodków. Ale czy samo to, że pewne atomy potrafią się łączyć z innymi świadczy o tym, że gdzieś jest zapisany jakiś plan? I to właśnie stosunek do tego … Czytaj dalej Nieskończoność

Mądrość i emocje

Wszyscy to wiemy. Jaka jest różnica między mądrością i wiedzą, które zresztą wraz z rozumem należą do grupy siedmiu darów Ducha Świętego? Pozostałe, to: rada, męstwo, bojaźń boża, pobożność *). W zasadzie kolejne wynikają z pierwszych trzech, a tak na prawdę z pierwszego. Czym jest więc owa mądrość? Tak, to połączenie całej reszty. I można mówić o wielu ścieżkach prowadzących do mądrości. Pójściu nimi sprzyjają pewne cechy osobowości, nie każdemu dane w równym stopniu, ale tak naprawdę osiągnięcie tego stanu wymaga również czasu. Rodzimy się z jakimś talentem, w określonym miejscu i czasie, w danym otoczeniu – w sensie innych … Czytaj dalej Mądrość i emocje

Pozory mylą

Zakochanie. Jest wiele teorii na opisanie tego mechanizmu psychicznego. Niewątpliwie może być początkiem wielkiego uczucia, które przetrwa wszystko, lecz i pułapką, która zniszczy cały świat. Cała trudność sprowadza się do powstrzymania się od zbyt gwałtownych reakcji i zbyt dalece posuniętych wniosków po pewnych spostrzeżeniach, odbieraniu sygnałów, ich (nad)interpretacji. Pierwszą rzecz, jaką osoba narażona na zakochanie powinna zrobić, jest chwilowa zmiana perspektywy, czyli wyzwolenie się od subiektywnego patrzenia na wszystkie zjawiska wokoło, stanięcie obok lub wręcz „wejście w głowę” drugiej strony. Niemożliwość. To pierwsza przesłanka powinna zwrócić naszą uwagę. Dwa jej rodzaje. Po pierwsze – pozytywny – że cała sytuacja spotkania … Czytaj dalej Pozory mylą

Wielki Plan

Wiecznie w drodze? Tylko dokąd wiedzie owa droga? Do jakiejś „doskonałości” zapewne, i to pełnej, całego wszechświata, nie tylko jednostkowej. Jako że ów wszechświat jest nieskończony, to i droga ta nie ma końca. Każdy człowiek, a właściwie jego dusza, jest elementem większej całości, częścią bez której kryształ nie będzie prawdziwy. Każdy z nas – każdy atom – będzie obrabiany dotąd, dopasowywany, aż wtopi się w tę idealną strukturę. Nie zakładam z góry, że tak właśnie jest, chcę tylko podejść logicznie i jak najprościej wytłumaczyć niektóre zjawiska i poglądy pojawiające się w umysłach ludzkich na przestrzeni setek tysięcy lat świadomego rozwoju … Czytaj dalej Wielki Plan

Uwodzenie i zdobywanie

Kompletnie się na tym nie znam. Od razu się przyznaję. Dlatego nie będę tu opisywał, na czym dokładnie to polega, tym bardziej nie będę rad żadnych udzielał, tylko jak każdy porządny dziedzic myśli sokratejskiej postawię kilka pytań. Trochę rzecz jasna ironicznych, albo wręcz retorycznych; może i odpowiedzi same się nasuną; nie gwarantuję, że właściwe – zresztą jak zawsze u mnie. Chcę tylko wywołać mały bałagan, który po drobnej interwencji porządkowej ułożyć powinien się inaczej, niż oczekujemy. Taka gra? Wstęp do gry wstępnej? Jakiś rodzaj treningu, rywalizacji, mierzenia sił? Zabawa? A jeśli to tylko narzędzie ewolucji? Czy może tutaj też nie … Czytaj dalej Uwodzenie i zdobywanie