Dotyk

Dziwne rzeczy się dzieją na świecie, a może tylko mnie się tak wydaje. Już się gubię w tych wszystkich doniesieniach to o nowych „odkryciach”, to o spiskach (teoretycznych), nie wspominając nawet kolejnych sporów, konfliktów zbrojnych i katastrof. Sokrates ostrzegał przed nadmiarem (zbędnej) wiedzy i miał rację. Są jednak całe grupy ludzi, którzy z lubością (?) oddają się wynajdowaniu, pielęgnowaniu i zgłębianiu „nowych” teorii, koniecznie kontrowersyjnych, typu „płaska Ziemia”. Dlaczego muszą być one takie nieoczywiste i budzące skrajne oceny? Oczywiście z powodu generowanego w ten sposób szumu. A ten szum, jak każdy nadmiar, wcale nie jest dobry – bo wprawdzie potrafi … Czytaj dalej Dotyk

Trzy plus jeden

Dużo tematów, a czasu coraz mniej, więc będzie na razie krótko, a później może będę ten wątek rozwijać. Chodzi o troistość, trójcę, trójkę, pewną ideę ukrytą za liczbą trzy i powiązaną z nią jedynką, jednością oraz „czwórcą”. Na myśl od razu przychodzą trzy podstawowe figury geometryczne – koło jako symbol pełni, czyli jedności, trójkąt i kwadrat. A gdzie w takim razie podziała się para? Dualizm? O tym już było, a będzie też jeszcze później. Teraz skupmy się na liczbie trzy. Piramida. Różne są teorie i datowania, w każdym razie nie budzi wątpliwości fakt, że Wielka Piramida w Gizie zawiera w … Czytaj dalej Trzy plus jeden

Odwróceni

Cześć geniusze! Tak tak, każdy z was jest geniuszem. Każda jest geniuszką. I każde dziecko też. Wszyscy ludzie. Każdy człowiek ma potencjał – niestety mniejszość go w sobie odkrywa, a już niewielki ułamek wykorzystuje. Jakoś, bo na pewno nie w pełni. To ta boska cząstka – abstrahując od tego, kim lub czym jest „bóg”. Biologicznie, czy wręcz fizycznie, jesteśmy tyko zlepkiem kilku podstawowych pierwiastków – wodoru, tlenu, węgla oraz wielu innych, w śladowych ilościach. Więc – teoretycznie powinniśmy być tacy sami. Oczywiście, w pewnym stopniu jesteśmy podobni. Jednak duchowo, energetycznie, jesteśmy totalnie różni, choć – co należy zawsze podkreślać – … Czytaj dalej Odwróceni

Dobro i zło

Przeciwieństwa. Świat niewątpliwie składa się z przeciwieństw. Światło i mrok, kwas i zasada, jest tego mnóstwo. Mówi się wręcz o materii i antymaterii. Że tak naprawdę, gdyby to wszystko (znowu) połączyć, to wyszłoby nic. Na bardzo szybko kręcącym się kole barw widać tylko kolor biały, odwrotność tego, co ze światłem robi pryzmat (albo kropla wody), czyli tęczy. Natura. Czy cokolwiek w naturze jest „dobre” albo „złe”? Czy katastrofy naturalne, jak powodzie, lub wybuchy wulkanów są złe? Dobrze, są to siły niszczące jakiś wcześniejszy porządek, lecz czy natura właśnie nie dąży do entropii, wypełnienia, nie zwracając uwagi, że ktoś albo coś … Czytaj dalej Dobro i zło

Prawda

Według górali są trzy prawdy… Inni twierdzą, że jest jedna i leży pośrodku. Może też być niecała, czasem wręcz jej połowa, albo taka, określana jako „wygodna”. Wszystko zależy od motywacji i nastawienia. Zdarza się wręcz, że dla jednych kłamstwo może być prawdą i odwrotnie, podobnie jak dobro i zło. I tak samo niektórzy sugerują, że istnieje „wyższa prawda”. Zapewne i najwyższa. Ale na nasz użytek, ludzi żyjących tu i teraz, musimy tworzyć sobie prawdy robocze, użyteczne, czyli stosować podejście pragmatyczne. Abstrakcja. Pojęcie znane i chyba nadużywane. Często stosowane w złym kontekście, niepoprawnie. Podobnie jak „idea”. Generalnie chodzi o zestaw cech … Czytaj dalej Prawda

Pan i sługa

Kompleks Sztokholmski. Może nie będę się rozpisywał o tym konkretnym sformułowaniu – dlaczego tak się nazywa i tak dalej – ważna dla mnie jest tylko refleksja nad tą relacją, mechanizmem działania; jej przyczyną i skutkami. Ma ona rzecz jasna archetypowe korzenie w „zwierzęcej” zależności sługi, a nawet wręcz niewolnika, od swojego pana. W człowieku pokutuje wciąż niestety relikt zamierzchłych czasów ewolucji polegający na wykształcaniu uległości w stosunku do kogoś, kogo władza jawi się jako nieunikniona i niepodważalna. Dlatego nawet zakładnik, ofiara przemocy, zaczyna podświadomie identyfikować się ze swoim oprawcą. Stary Testament. Ktoś powie – „taka sytuacja występuje przecież w Starym … Czytaj dalej Pan i sługa

Obca kultura rywalizacji

Czyli powrót do Edenu. Będzie to moja refleksja nad rozwojem kultury posiadania. Zaczynam od początku – od samego genesis – pytaniem czym był „raj”? Niewątpliwie miejscem, w którym wszystko było na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba było o nic walczyć, ani nic gromadzić. Jedzenia w bród. Ciepło. Seks w każdej chwili w dowolnym miejscu. Jakakolwiek „własność” nieuzasadniona. Niepotrzebne narzędzia, domy, samochody, rowery czy telewizory. I pełnia swobody – czasowej i przestrzennej. Dlaczego człowiek to utracił? Dlaczego zapragnął mieć więcej, niż tak naprawdę potrzebuje? Nie miał wyjścia? Skąd się ta ciągota wzięła? Ano z niedoboru. Czegoś niewyobrażalnego na przykład dla plemion żyjących … Czytaj dalej Obca kultura rywalizacji

Złota gałąź

To tytuł książki, którą powinien przeczytać każdy. Dosłownie. Powinna być to lektura obowiązkowa, myślę, że już w wieku 13-14 lat. Ja osobiście żałuję, że czytam ją dopiero teraz, choć refleksję nad tematami, które porusza miałem dużo wcześniej i – na moje szczęście – dość zbieżną z autorem, jeśli w ogóle można tu mówić o jakiejś refleksji bezpośrednio wyrażonej, bo pozycja, o której mowa to głównie jakaś totalna ilość informacji, która może przytłaczać albo zniechęcać, choć wszystkie są na tyle ciekawe i mają miażdżące odniesienia do współczesności, że chciałoby się machnąć całość za jednym razem – ale nie, nie da się, … Czytaj dalej Złota gałąź

Karma wraca?

A skąd? Głównie z wykorzystywania innych, tak mi się wydaje. Bo oczywiście dobro jest lekarstwem na wszystko i wystarczy żyć dobrze, teoretycznie, tylko pytanie się nasuwa – dla kogo dobrze? Myślę, że odpowiedź jest prosta i chyba już o tym gdzieś pisałem… Nie ma problemu, jeśli dobrze robisz sobie – byle nie kosztem innych. Natomiast możesz też robić dobrze innym kosztem siebie. Nawet kiedy są to rzeczy w powszechnym mniemaniu, albo w pewnych kręgach, uważane za „złe”. A co jeśli w swojej ocenie robisz dla kogoś dobrze, a ten ktoś tego nie docenia, wręcz myśli, że masz złe intencje? Ryzyko … Czytaj dalej Karma wraca?