Wybory

Ponoć w życiu najważniejsze są wybory, jakich dokonujemy, gdyż będą one warunkowały naszą dalszą drogę – w przyszłym świecie. Jednak „dobro” i „zło” rozpoznamy po śmierci, będziemy mogli jak Ewa i Adam zjeść wreszcie owoc z tego drzewa *). Dopiero wtedy zobaczymy w szczegółach wszystkie rozległe konsekwencje naszych działań wobec innych osób i wszelkich bytów oraz vice versa – działań bytów na nas i tego następstwa. Pokaże się nam ogromna mapa zależności, droga którą przeszliśmy na tle drogi, którą mogliśmy przejść, tej najkrótszej i najdoskonalszej. Zobaczymy jak bardzo błądziliśmy i z jakich powodów – informacji, emocji, myśli. Zobaczymy wszystkie miejsca, … Czytaj dalej Wybory

Wirusy czy egzosomy

Do niedawna wśród popularyzatorów nauki pokutował pogląd, że wiedza ludzkości osiągnęła punkt krytyczny, poza którym już niewiele więcej jest. Może to i prawda, biorąc pod uwagę, że rozwój nasz „umysłowy” jest od pewnego momentu źle ukierunkowany, na pewno ostatecznym skrętem w ślepą uliczkę był marksizm poprzedzony heglizmem, prądy najbardziej dziś krytykowane, ale jednocześnie chętnie, świadomie lub nie, uprawiane przez wszystkich – począwszy od filozofów, a na inżynierach rakietowych skończywszy. Teza, antyteza, synteza, baza i nadbudowa. Materializm. Przeświadczenie, że wszystko można zmierzyć i zważyć, rozebrać i złożyć, ewentualnie skleić, przeciwwstawić. Do czasu… Wystarczy rzut oka – krytyczny – chociażby na medycynę, … Czytaj dalej Wirusy czy egzosomy

Co się dzieje?

W zasadzie nic „groźnego”. Jeśli ktoś ma własny rozum, godny zaufania, a także czyste serce, jeśli ktoś ma zintegrowaną nieświadomość ze świadomością, to spokojnie sobie żyje, robi dalej to, co lubi, może tam gdzieś czasem trafi na jakieś „ograniczenia”, ale w zasadzie bardziej go będą śmieszyć, niż martwić. Niestety, jeśli ktoś jest podatny na sugestie, daje się porwać trendom i manipulacji, to może go nawet to zabić. Dosłownie. Najwyższy więc czas odrzucić to, co obce, nielogiczne; to, czego nie czujemy, z czym nie zestraja się w pełni nasza tak zwana „intuicja”. Od czego trzeba zacząć? Otóż ze zdania sobie sprawy, … Czytaj dalej Co się dzieje?

Zmiana

Jeden z największych lęków ludzkości – obawa przed zmianą. Że dotychczasowy układ odejdzie i nastąpi nowe. Nieznane. Pytanie – skąd się wzięło tak silne przywiązanie do stałości, jakiegoś status quo. Daje poczucie bezpieczeństwa? Trudno powiedzieć, przecież w naturze człowieka leży wielka chęć transgresji, odkrywania, stawiania czoła wszelkim wyzwaniom i przeszkodom. Nasz mózg tylko na to czeka. A może nie każdy człowiek tak ma? Może cześć woli tkwić w miejscu? Jednak czy to wynika z ewolucji, nazwijmy ją biologicznej, czy z głęboko utrwalonych przekonań? Spójrzmy wstecz w historię ludzkości, tę z przedrostkiem „paleo”. Setki tysięcy, a może i miliony lat żyliśmy … Czytaj dalej Zmiana

Koronawirus itd.

Wszyscy się mądrzą, to i ja się wypowiem. Pierwsze spostrzeżenie jest takie, że wirus to nie jest żywe stworzenie, tylko „instrukcja”. Zarażony i opanowany nim organizm wypełnia polecenia w niej zawarte. Jest dużo mniejszy od najmniejszych organizmów, czyli bakterii. Ciężko go więc zabić, chociażby dlatego, że nie żyje. Niestety dzięki swoim niewielkim rozmiarom rozprzestrzenia się szybko i niezauważenie. To, że jest pierwszym wirusem, którym można zarażać nie mając objawów, to oczywista nieprawda. Wiele wirusów nosimy w sobie całe życie – u nas mogą się nigdy nie rozwinąć, bo każda taka próba jest zwalczana przez sprawny układ odpornościowy. Przykładem może być … Czytaj dalej Koronawirus itd.

Wieża Babel

Jedną z najbardziej znanych i często interpretowanych, szczególnie w twórczości artystycznej, jest biblijna opowieść o wieży Babel (Rdz. 11, 1-9). W skrócie – dla tych, co nie znają, choć pewnie takich TU nie ma, więc dla przypomnienia – pewien liczny lud uznał, że zbuduje sobie miasto, w nim wieżę sięgającą nieba, która będzie ich znakiem. Celowo piszę to w takim skrócie, bo uważam (i nie jestem w tym zdaniu odosobniony – jest to dla wielu badaczy oczywiste), że abstrahując od tego, że Pismo powstało samo w sobie jako wielka metafora, to przez tysiąclecia było zmieniane (w celach wiadomo jakich – … Czytaj dalej Wieża Babel

Baterie – nie!

O alternatywnych źródłach energii słów kilka – problem ich użytkowania zdaje się być raczej politycznym i psychologicznym, dlatego zdecydowałem się o tym napisać tu, na Sokratesie. Gdyż potrzebne technologie istnieją od dawna i wcale nie są drogie. Trzeba jedynie męskiej decyzji, odwagi, przeciwstawienia się „grupie trzymającej kasę”. Rzućmy okiem na pełną gamę alternatyw… Metan Metan jest wszędzie. To też najgorszy gaz cieplarniany – jest lżejszy od powietrza, a więc ucieka szybko „w górę”, w przeciwieństwie do „legendarnego” CO2, który jest kompletnie nieszkodliwy, za to łatwo go złapać i zmierzyć, stąd pod jego obecność dopasowuje się wszelkie normy, opłaty i kary. … Czytaj dalej Baterie – nie!

Życie symboliczne

Sens życia, ot, co spędza sen z powiek filozofom – złośliwie jakby i przekornie skracając im tym samym egzystencję; od którego próbują się uwolnić buddyści, którzy praktykując medytację wydłużają sobie jakby swoje ziemskie „cierpienie”. Ci ostatni zresztą sami przyznają, że istnieje droga środka, najlepsza. I rzeczywiście, jest takowa. Wcale nie wymaga skomplikowanych praktyk, technik i lat ćwiczeń. Wiedzy też nie trzeba mieć dużo, ona tylko zawęża horyzonty, choć pozornie jest odwrotnie. Wystarczy zmiana punktu widzenia, perspektywy, o czym już pisałem. Pewne wyluzowanie i…  zabawa. Tylko pod warunkiem, że będzie to zabawa twórcza, a ów luz oznaczać będzie jedynie wyzwolenie się … Czytaj dalej Życie symboliczne

Eko-logika

Rzeczy (zbędna) masa. Zacznijmy od tych niby niematerialnych, jak prąd. W naszych mieszkaniach zużywają go głównie lodówki i pralki (domy to inna bajka). Oświetlenie też ma swój udział – żarówki z klasycznym żarnikiem wolframowym albo halogeny – samo zło, chyba, że jest potrzeba grzania za ich pomocą (hodowle zwierząt egzotycznych, a może i roślin). Świetlówki kompaktowe to też przeżytek, raz, że oczy bolą, a dwa, że zawierają trujące związki rtęci. LED – całkiem w porządku, chociaż technologia sama w sobie jest droga – metale rzadkie, generatory częstotliwości, proces produkcji itp. Ale to wszystko nieważne. Chodzi głównie o to, żeby przysłowiową … Czytaj dalej Eko-logika