Koronawirus itd.

Wszyscy się mądrzą, to i ja się wypowiem. Pierwsze spostrzeżenie jest takie, że wirus to nie jest żywe stworzenie, tylko „instrukcja”. Zarażony i opanowany nim organizm wypełnia polecenia w niej zawarte. Jest dużo mniejszy od najmniejszych organizmów, czyli bakterii. Ciężko go więc zabić, chociażby dlatego, że nie żyje. Niestety dzięki swoim niewielkim rozmiarom rozprzestrzenia się szybko i niezauważenie. To, że jest pierwszym wirusem, którym można zarażać nie mając objawów, to oczywista nieprawda. Wiele wirusów nosimy w sobie całe życie – u nas mogą się nigdy nie rozwinąć, bo każda taka próba jest zwalczana przez sprawny układ odpornościowy. Przykładem może być … Czytaj dalej Koronawirus itd.

Wieża Babel

Jedną z najbardziej znanych i często interpretowanych, szczególnie w twórczości artystycznej, jest biblijna opowieść o wieży Babel (Rdz. 11, 1-9). W skrócie – dla tych, co nie znają, choć pewnie takich TU nie ma, więc dla przypomnienia – pewien liczny lud uznał, że zbuduje sobie miasto, w nim wieżę sięgającą nieba, która będzie ich znakiem. Celowo piszę to w takim skrócie, bo uważam (i nie jestem w tym zdaniu odosobniony – jest to dla wielu badaczy oczywiste), że abstrahując od tego, że Pismo powstało samo w sobie jako wielka metafora, to przez tysiąclecia było zmieniane (w celach wiadomo jakich – … Czytaj dalej Wieża Babel

Baterie – nie!

O alternatywnych źródłach energii słów kilka – problem ich użytkowania zdaje się być raczej politycznym i psychologicznym, dlatego zdecydowałem się o tym napisać tu, na Sokratesie. Gdyż potrzebne technologie istnieją od dawna i wcale nie są drogie. Trzeba jedynie męskiej decyzji, odwagi, przeciwstawienia się „grupie trzymającej kasę”. Rzućmy okiem na pełną gamę alternatyw… Metan Metan jest wszędzie. To też najgorszy gaz cieplarniany – jest lżejszy od powietrza, a więc ucieka szybko „w górę”, w przeciwieństwie do „legendarnego” CO2, który jest kompletnie nieszkodliwy, za to łatwo go złapać i zmierzyć, stąd pod jego obecność dopasowuje się wszelkie normy, opłaty i kary. … Czytaj dalej Baterie – nie!

Życie symboliczne

Sens życia, ot, co spędza sen z powiek filozofom – złośliwie jakby i przekornie skracając im tym samym egzystencję; od którego próbują się uwolnić buddyści, którzy praktykując medytację wydłużają sobie jakby swoje ziemskie „cierpienie”. Ci ostatni zresztą sami przyznają, że istnieje droga środka, najlepsza. I rzeczywiście, jest takowa. Wcale nie wymaga skomplikowanych praktyk, technik i lat ćwiczeń. Wiedzy też nie trzeba mieć dużo, ona tylko zawęża horyzonty, choć pozornie jest odwrotnie. Wystarczy zmiana punktu widzenia, perspektywy, o czym już pisałem. Pewne wyluzowanie i…  zabawa. Tylko pod warunkiem, że będzie to zabawa twórcza, a ów luz oznaczać będzie jedynie wyzwolenie się … Czytaj dalej Życie symboliczne

Eko-logika

Rzeczy (zbędna) masa. Zacznijmy od tych niby niematerialnych, jak prąd. W naszych mieszkaniach zużywają go głównie lodówki i pralki (domy to inna bajka). Oświetlenie też ma swój udział – żarówki z klasycznym żarnikiem wolframowym albo halogeny – samo zło, chyba, że jest potrzeba grzania za ich pomocą (hodowle zwierząt egzotycznych, a może i roślin). Świetlówki kompaktowe to też przeżytek, raz, że oczy bolą, a dwa, że zawierają trujące związki rtęci. LED – całkiem w porządku, chociaż technologia sama w sobie jest droga – metale rzadkie, generatory częstotliwości, proces produkcji itp. Ale to wszystko nieważne. Chodzi głównie o to, żeby przysłowiową … Czytaj dalej Eko-logika

Nieśmiałość

Wiadomo, że istnieje kilka(naście) typów osobowości (i pochodne); niby każdy człowiek jest inny, ale pewne skłonności są wrodzone i można je wzmacniać albo osłabiać oraz dodawać do nich idąc po życiowej drodze różne górki, dołki, wzloty czy upadki. C.G. Jung słusznie twierdził, że podstawą życiowego kierunku, dosłownie, jest naturalna skłonność do introwersji lub ekstrawersji. Przypomnę tylko, że tę pierwszą postawę charakteryzuje ruch od przedmiotu do podmiotu, wsobny, a tę drugą odwrotny, uzewnętrznianie się. Bierność lub aktywność. Taki jest obraz danej osoby dla obserwatorów i faktycznie coś w tym jest. Pytanie się rodzi – która z tych opcji jest rozwojowa dla … Czytaj dalej Nieśmiałość

Szacunek

Dlaczego w naszej cywilizacji tak bardzo liczy się szacunek? W zasadzie wszelkie poszanowanie 1) reguł, 2) rzeczy, 3) człowieków (taka jest teraz kolejność). Kto zasługuje na najwyższy szacunek, by być ogólnie szanowanym, a kto powinien być tym, który szanuje? Czy jest to wartość jednokierunkowa, czy musi być obustronna, wzajemna? Wszystko się zaczyna na poziomie fizjologicznym, gdzie rządzą popędy i instynkty. Jednym z ważniejszych jest ten „płciowy” i związana z nim potrzeba prokreacji, zachowania i przedłużenia gatunku, cel biologiczny jak najbardziej słuszny. Żeby jednak skutecznie go realizować powinni wygrywać najlepsi, najsilniejsi genetycznie. Człowiek jest z natury również kulturotwórczy, choć to domena … Czytaj dalej Szacunek

Wielki wyluz

Człowiek w zasadzie od najmłodszych lat wie o sobie wszystko. Zna swoje potrzeby i cele, wie, co go kręci, z kim chce być jak i po co. Socjalizacja w obecnej postaci narzucania schematów w celu wykreowania „efektywnego” członka społeczeństwa jest czystym złem. Tradycje, systemy, religie – wchodzą nam na barki, na głowę, w końcu do jej środka. Płaczemy próbując się opierać. Wrodzony mechanizm rozwoju – przekora – działa coraz gwałtowniej. Cierpimy, przegrywamy tę walkę, dostajemy przysłowiową „kulkę”, tworzą się rany – niektóre się zagoją bez śladu, inne zostawią znamię, a czasami będą się jątrzyć do samego końca – i to … Czytaj dalej Wielki wyluz

Nadzieja

„W życiu piękne są tylko chwile” śpiewał Marek Grechuta. Miał rację. Choć trenerzy życia i filozofowie niekiedy przekonują nas, że trzeba się cieszyć tym życiem, każdą chwilą – może każda miałaby być piękna, doceniać tak zwane „małe rzeczy„, to okazuje się, że prawdziwie znaczące momenty to te, które częściowo realizują nasze skryte pragnienia lub zbliżają nas do ich realizacji. Reszta, to czas oczekiwania wypełniany przez nas sztucznymi przyjemnościami, zapchajdziurami, spędzaniem, znieczulaniem. Dużą rolę w tym procesie oczekiwania ma nadzieja – ponoć umiera ostatnia. Tak, wraz z ciałem. Nie ma człowieka, nie ma ciała, więc jego nadzieje znikają, a właściwie nadzieja, … Czytaj dalej Nadzieja