Uzdrowienie

Najpierw trzeba zdać sobie sprawę ze swoich potrzeb, pragnień, najskrytszych marzeń. Nie bać się ich – wiem, mogą na pierwszy rzut oka przerażać, wręcz rujnować.  Są tam (w naszej głębi), dobijają się, nie ma wyjścia, trzeba je uwolnić. A potem zrobić wszystko, żeby je konsekwentnie realizować (nie robiąc krzywdy innym!). Chyba, że jest to na daną chwilę (i miejsce) niemożliwe – wtedy po prostu należy się pogodzić z tym, że albo trzeba poczekać, nawet bardzo długo, być może więcej niż jedno ziemskie życie, albo… że pozostanie to tylko w sferze marzeń i snów – a w tych ostatnich na szczęście … Czytaj dalej Uzdrowienie

Nieskończoność

Deizm, teizm, antyteizm. Terminy na określenie stosunku człowieka do szeroko pojętej wiary można mnożyć w nieskończoność. Jedni wyznają konkretnego boga, inni tylko nie negują jego obecności, a są i tacy, którzy twierdzą, że cały świat, w zasadzie nawet wszechświat powstał przypadkiem. Możliwe są też wszelkie wariacje pomiędzy. Natomiast znakomita większość ludzi w ogóle o takich rzeczach nie myśli, a jeśli nawet funkcjonuje w jakiejś religii, to bardziej w ramach tradycji, kontynuowania „dzieła” przodków. Ale czy samo to, że pewne atomy potrafią się łączyć z innymi świadczy o tym, że gdzieś jest zapisany jakiś plan? I to właśnie stosunek do tego … Czytaj dalej Nieskończoność

Thot Mojżesz Hermes

Ostrzegam. Będzie to wpis nudny, nieco chaotyczny, podobnie zresztą jak nasza współczesna wiedza o połowie drugiego tysiąclecia przed naszą erą, na którym chciałbym się tutaj skupić. Mnóstwo różnych powiązań etniczno-religijnych; wzajemnych wpływów, zapożyczeń, interpretacji, walk, przerabiania mitów po swojemu – żeby wszystko jakoś pasowało do jedynego słusznego dla danej grupy systemu. Abstrahując z tego ogromnego kotła powtarzające się schematy i symbole można dostrzec rozmyte, ale jedno źródło. Raz na jakiś czas będę coś tu uzupełniał i odpowiednio linkował. Obszar – kolebka. Rejon wydarzeń nie powinien nikogo zaskoczyć – to Bliski Wschód i okolice, ziemie rozciągające się w osi pionowe od … Czytaj dalej Thot Mojżesz Hermes

Wielki Plan

Wiecznie w drodze? Tylko dokąd wiedzie owa droga? Do jakiejś „doskonałości” zapewne, i to pełnej, całego wszechświata, nie tylko jednostkowej. Jako że ów wszechświat jest nieskończony, to i droga ta nie ma końca. Każdy człowiek, a właściwie jego dusza, jest elementem większej całości, częścią bez której kryształ nie będzie prawdziwy. Każdy z nas – każdy atom – będzie obrabiany dotąd, dopasowywany, aż wtopi się w tę idealną strukturę. Nie zakładam z góry, że tak właśnie jest, chcę tylko podejść logicznie i jak najprościej wytłumaczyć niektóre zjawiska i poglądy pojawiające się w umysłach ludzkich na przestrzeni setek tysięcy lat świadomego rozwoju … Czytaj dalej Wielki Plan

Sztuka kochania

Będzie o seksie. Albo odwrotnie. Będzie o tym, dlaczego nie ma sensu i powodu o nim mówić zbyt głośno. Sprawa wydaje się być prosta – po co w ogóle mówić o rzeczach oczywistych? Tym bardziej z jakiego powodu chcieć regulować sprawy oczywiste? Jaka jest historia tych rozważań? Długa i bezsensowna. Skąd się brała? To również oczywiste – z potrzeby zdobycia przewagi, władzy, dla wyzysku lub pieniędzy. Niektórzy ludzie po prostu nie chcą, żeby inni byli wolni. Nie jest to im na rękę. Nawet religie miały jakiś interes w tym, żeby ingerować w owe głębokie sfery, zresztą podobnie jak w inne, … Czytaj dalej Sztuka kochania

Narcyz

„Grobem bohaterów jest wszechświat cały, a nie kolumny zdobne w napisy pompatyczne” Te słowa wypowiedział Perykles, wielki przywódca ateński. Był wspaniałym mówcą, co podówczas warunkowało przecież zaistnienie w polityce. Ale co to ma wspólnego z Narcyzem, bohaterem popularnego mitu? Wolę mocy – jak powiedziałby Nietzsche. Jaki błąd popełnił mityczny kochanek? Odrzucił zaloty Echo (pierwiastek żeński, odbicie dźwięku) i zatracił się całkowicie w wizerunku pięknego młodzieńca (pierwiastek męski, odbicie światła) będącego oczywiście obrazem jego samego, o czym nie miał pojęcia. Współcześnie za osoby narcystyczne uważa się takie, które wywyższają siebie nad innych, czują się pępkami świata, jednostki egoistyczne i egocentryczne. Taka … Czytaj dalej Narcyz

Wiara a nauka

Jedno i drugie to za mało. Podstawowym błędem współczesności jest próba przeciwstawiania sobie obu. Przeświadczenie, że albo wierzymy w „czary” i żyjemy w świecie złudzeń, albo uzbrojeni w szkiełko i oko wiemy wszystko o świecie materialnym, według nas jedynym istniejącym. Pewnie wciąż część ludzkości wierzy, że treści objawione w świętych pismach są w pełni świadectwem rzeczywistych wydarzeń, inna część traktuje je jako metaforę, w czym posuwa się również zbyt daleko, a pozostali zarzucają coś tym dwóm pierwszym grupom – zaślepienie, fanatyzm, determinizm; albo przeciwnie – brak wzorców, liberalizm, wręcz relatywizm moralny. Oczywiście wszystkie grupy zwalczają się zaciekle. I wszystkie mają … Czytaj dalej Wiara a nauka

Złota gałąź

To tytuł książki, którą powinien przeczytać każdy. Dosłownie. Powinna być to lektura obowiązkowa, myślę, że już w wieku 13-14 lat. Ja osobiście żałuję, że czytam ją dopiero teraz, choć refleksję nad tematami, które porusza miałem dużo wcześniej i – na moje szczęście – dość zbieżną z autorem, jeśli w ogóle można tu mówić o jakiejś refleksji bezpośrednio wyrażonej, bo pozycja, o której mowa to głównie jakaś totalna ilość informacji, która może przytłaczać albo zniechęcać, choć wszystkie są na tyle ciekawe i mają miażdżące odniesienia do współczesności, że chciałoby się machnąć całość za jednym razem – ale nie, nie da się, … Czytaj dalej Złota gałąź

Budda, Jezus i inni

Twórcy wielkich systemów. Nazwijmy je roboczo „religijnymi”, i ich rewolucyjne spojrzenie na świat, człowieka, właściwie człowieczeństwo. Co tak naprawdę chcieli zmienić? Poniekąd wiadomo – Jezus na przykład zbawił nas od grzechów, a żyjący kilkaset lat wcześniej Budda miał wizję, jak uwolnić ludzi od cierpienia związanego z ziemskimi pragnieniami. Czy między tymi systemami jest jakaś różnica? Głównie taka, że pierwszy z nich był po prostu Bogiem wcielonym, drugi szukał (a może i znalazł, w końcu jest otaczany pewnym kultem) boga w sobie. A jaka jest część wspólna? Tu się zaczynają schody. Przed wielkimi systemami, a w wielu zakątkach świata jeszcze do … Czytaj dalej Budda, Jezus i inni