Potwory i spółka

O strachu już było. Teraz będzie o lęku. Że niby nie ma różnicy strach – lęk? Otóż jest, niby drobna, aczkolwiek zasadnicza. Nie tylko językowa, załóżmy, że pojęciowa, i w takim rozdzieleniu będziemy tu nazywać pewne zjawiska i stosunki między nimi. Podobna różnica zdaje się – przynajmniej w języku polskim – zachodzić między „bać się” a „obawiać się”. Kluczem do rozróżnienia tych pojęć jest przedmiot lub podmiot; strach może być tylko przed czymś lub kimś, w każdym razie – nawet jeśli niematerialnym – to zdefiniowanym, konkretnym, ukierunkowanym; lęk lub obawa natomiast dotyczy braku, niepewności, nieukierunkowania, rozproszenia, zagubienia, czegoś kompletnie niezdefiniowanego, … Czytaj dalej Potwory i spółka

Sztuczny świat

Trzy poziomy. Człowiek stworzył AI na swój wzór i podobieństwo, być może trochę nieświadomie, ale to byłby dowód na to, że podobnie – na trzech poziomach – skonstruowany jest prawdziwy świat. A więc mamy sieć – Internet – poziom najwyższy, który jednak nie jest bytem jednolitym, tylko zbiorem rozproszonych jednostek, które mimo połączenia mogą nie wiedzieć o swoim istnieniu – to coś, jak nieświadomość zbiorowa. Mamy wirtualną rzeczywistość, która składa się z polygonów i nie posługuje się energią subtelną, tylko elektryczną – która nie przenika, tylko płynie. Mamy wreszcie sensory, które są tylko protezą ludzkich zmysłów. Natomiast nie ma tu … Czytaj dalej Sztuczny świat

Ciężka praca

Excel story. To nie jest żart, to nie wymyślona historyjka: słyszałem od znajomej, że nowo zatrudniona u niej w biurze kobieta, która między innymi miała zrobić w tej małej firmie porządek z danymi klientów, przepisywała wszystko z wyświetlonej na ekranie komputera aplikacji długopisem do zeszytu, a potem wpisywała z powrotem ręcznie na klawiaturze do innego arkusza w Excelu. Można i tak. Ona pewnie robiła przez kilka dni to, co inny pracownik z większą wiedzą zrobiłby kilkoma kliknięciami myszki. Tyle czasu stracone. Pensja zapłacona. Niech będzie to punkt wyjścia do głębszej refleksji na temat celów ludzkości i poszczególnych osób. Po co … Czytaj dalej Ciężka praca

Sztuka kochania

Będzie o seksie. Albo odwrotnie. Będzie o tym, dlaczego nie ma sensu i powodu o nim mówić zbyt głośno. Sprawa wydaje się być prosta – po co w ogóle mówić o rzeczach oczywistych? Tym bardziej z jakiego powodu chcieć regulować sprawy oczywiste? Jaka jest historia tych rozważań? Długa i bezsensowna. Skąd się brała? To również oczywiste – z potrzeby zdobycia przewagi, władzy, dla wyzysku lub pieniędzy. Niektórzy ludzie po prostu nie chcą, żeby inni byli wolni. Nie jest to im na rękę. Nawet religie miały jakiś interes w tym, żeby ingerować w owe głębokie sfery, zresztą podobnie jak w inne, … Czytaj dalej Sztuka kochania