Pornografia

Co to jest?

„Piszący o nierządnicach” według greckiego źródłosłowu. Albo po naszemu – obrazek przedstawiający goliznę – statyczną lub dyma… dynamiczną. A czym jest obrazek? Przedmiotem. Skąd się biorą te ostatnie? Cóż, można je wytworzyć, ale to już zbyt archaiczna metoda – dziś po prostu można je kupować. Kupować. Kupować. Jak inne przedmioty. Uprzedmiotowienie – mówi to komuś coś?

Czy to zło?

Tak, bo konsumpcjonizm i zastępowanie świata realnego tym sztucznym to w prostej linii dzieło szatana. Sam seks przecież nie jest zły, choć jakieś tam dziwne rozumowania (sił trzymających władzę) nam to wmawiają. Dlaczego? Bo człowiek zakochany i uprawiający seks właśnie z miłości jest kiepskim klientem. Nie kupuje zbyt dużo, bo nie potrzebuje wiele więcej od uczucia i wzajemności. No chyba, że jakieś erotyczne gadżety, bielizny, zabawki – choć to wszystko jest niepotrzebne. Seks to nie sport, to sztuka. Przykład nie jest z czapy – popatrz, żeby grać zawodniczo w piłkę musisz kupić mnóstwo rzeczy. A zdrowiej będzie przecież pokopać sobie byle kulkę na podwórku, prawda?

Zmysłowość.

Znamy to słowo? Ja nawet je lubię. Kojarzy mi się z poznawaniem wszystkimi zmysłami. A jakim zmysłem poznajemy pornografię? Najczęściej wzrokiem, rzadziej słuchem – ba – dźwięki generowane w tak zwanych „filmikach” głównie drażnią, po podświadomość łatwo wychwytuje sztuczność – taka jest przewaga tego zmysłu nad innymi – fałsz po prostu brzmi, wpada w dysonans. Natomiast miłosny kontakt między ludźmi to przede wszystkim dotyk, ale także zapach i smak. Deprawacja tych doznań zmienia mózg – sprawia, że stajemy się pustymi maszynami (powiązanie bodźców z rozumem – patrz pies Pawłowa).

Seksbiznes.

To się liczy. Seks uprzedmiotowić i sprzedać – najlepiej w najprostszej, masowej formie dostępu do stron z pornografią, również tych amatorskich (w cudzysłowie). W parze z tym idzie uzależnienie mające dwie przyczyny – szukanie coraz mocniejszych wrażeń i bodźców oraz żyłka zbieracka (kolekcjonerska) – naturalne cechy niektórych zwierząt, w tym i człowieka – ewolucyjne rzec można, tu wykorzystywane przez tych, którzy na tym zarabiają. Niedługo chcą sprzedawać roboty do seksu…

Pułapki.

Jak wszystkie inne w dzisiejszych – ostatecznych? – czasach. Zaczynając od pułapki kryzysu na pułapce uzależnienia kończąc. Jest tu oczywiście wzbudzanie sztucznych potrzeb i oczywiście zaczyna się natychmiast błędne koło – i ten mechanizm jest najgorszy, wręcz destrukcyjny dla ludzkości (nie mówię o społeczeństwie). Widząc obrazy przedstawiające udawane, nieprawdziwe wzorce, odnosimy je do prawdziwego życia, to znaczy próbujemy, bo kończy się to zawodem. Frustracja w realu zwraca znów ku pornografii. Tak to się kręci. To już proces globalny. Epidemia. Depopulacja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s