Uzdrowienie

Najpierw trzeba zdać sobie sprawę ze swoich potrzeb, pragnień, najskrytszych marzeń. Nie bać się ich – wiem, mogą na pierwszy rzut oka przerażać, wręcz rujnować.  Są tam (w naszej głębi), dobijają się, nie ma wyjścia, trzeba je uwolnić. A potem zrobić wszystko, żeby je konsekwentnie realizować (nie robiąc krzywdy innym!). Chyba, że jest to na daną chwilę (i miejsce) niemożliwe – wtedy po prostu należy się pogodzić z tym, że albo trzeba poczekać, nawet bardzo długo, być może więcej niż jedno ziemskie życie, albo… że pozostanie to tylko w sferze marzeń i snów – a w tych ostatnich na szczęście … Czytaj dalej Uzdrowienie

Wykorzystanie

Bańka. Żyjemy dziś w tłumie, ale jakby daleka od świata, jak w szklanej bańce. Niby wśród ludzi, ale w izolacji. Bliscy sąsiedzi w jednym labiryncie blokowiska, metr od siebie, ale za murem. Połowa ludzi boi się interakcji z innymi, myśląc że będzie wykorzystana, a druga połowa obawia się, że jej zachowanie będzie odczytane, jak wykorzystywanie kogoś. Dlaczego boimy się oddać choćby cząstkę siebie, podzielić się, otworzyć drzwi? Wydaje się dla nas nieważne, że w zamian możemy coś zyskać. Czy uważamy się za tak samowystarczalnych, jednocześnie bogatych w coś, co można nam zabrać i musimy tego strzec jak smok złota? Przecież … Czytaj dalej Wykorzystanie

Półkule

Usiądź z założonymi rękami. Obowiązki mogą chwilę poczekać… Ale tym razem to nie będzie trening mindfulness, czyli po naszemu uważności. Skieruj teraz wzrok w dół. Która ręka jest na wierzchu? Albo zapleć ręce jak do „modlitwy”, wszystko jedno, jakie miano nadajesz swojemu bogu. Który palec jest na samej górze? Jeśli to prawa ręka albo prawy palec, to oznacza, że lewa półkula twojego mózgu ma przewagę. Jest odpowiedzialna za analityczne myślenie, rozumowanie i wnioskowanie. Jeśli natomiast to lewa ręka lub palec, to rządzi tobą półkula prawa napędzana wyobraźnią i intuicją. Elastyczność Ludzie nie są jednak tak prości, żeby oceniać ich po … Czytaj dalej Półkule

Szczęście w nieszczęściu

Świat byłby smutny bez filozofii. Ktokolwiek więc traktuje ją śmiertelnie poważnie – jest w zasadniczym, logicznym błędzie, gdyż niekiedy wydaje mi się (a nawet mam nadzieję, że tak w istocie jest), iż tacy filozofowie, którzy tworzą jakieś pompatyczne dzieła przeładowane trudnymi słowami i nowo stworzonymi (przez nich samych) pojęciami, wśród których w końcu się gubią i wreszcie sami sobie zaczynają przeczyć, budują celowo taką narrację na poły ironiczną, na poły hermetyczną, żeby inteligentnych ludzi zabawić i tym samym jakoby w ten poniekąd lekki i nieinwazyjny sposób zmusić do refleksji –  a więc i współpracy, a profanów skutecznie odstraszyć, choć i … Czytaj dalej Szczęście w nieszczęściu

Powierzchowność

Całe zło świata. Wszystko, o czym pisałem do tej pory, a co ludzkość (podświadomie) boli i prowadzi nad przepaść – żeby wspomnieć między innymi o: rywalizacji, sztuczności, kłamstwie, przebodźcowieniu, pustce, związkach bez miłości – to efekt powierzchowności. A owa – jak się wielu świadomych członków społeczeństwa zapewne domyśla – ma swoje korzenie w materialistycznym zwrocie połowy XIX wieku. Powierzchowność idzie w parze z rozproszeniem i trudno powiedzieć, co było tak naprawdę pierwsze, dość stwierdzić, że obecnie jedno na drugie wpływa wzmacniająco i to w postępie geometrycznym. Ruch ten, niewątpliwie okrężny w swojej charakterystyce – może jest to bardziej spirala logarytmiczna … Czytaj dalej Powierzchowność