Thot Mojżesz Hermes

Ostrzegam. Będzie to wpis nudny, nieco chaotyczny, podobnie zresztą jak nasza współczesna wiedza o połowie drugiego tysiąclecia przed naszą erą, na którym chciałbym się tutaj skupić. Mnóstwo różnych powiązań etniczno-religijnych; wzajemnych wpływów, zapożyczeń, interpretacji, walk, przerabiania mitów po swojemu – żeby wszystko jakoś pasowało do jedynego słusznego dla danej grupy systemu. Abstrahując z tego ogromnego kotła powtarzające się schematy i symbole można dostrzec rozmyte, ale jedno źródło. Raz na jakiś czas będę coś tu uzupełniał i odpowiednio linkował. Obszar – kolebka. Rejon wydarzeń nie powinien nikogo zaskoczyć – to Bliski Wschód i okolice, ziemie rozciągające się w osi pionowe od … Czytaj dalej Thot Mojżesz Hermes

Po(d)stęp

Pragnienia. Od kiedy człowiek musi (albo i chce, jak sobie też sam wmawia) blokować i tłumić swoje pragnienia? Czy jest tak odkąd przebywa w większych grupach? Być może, ale sam fakt funkcjonowania w kolektywie nie wyklucza, iż wszyscy członkowie mają podobne upodobania i są razem właśnie z tej przyczyny. Chcącemu nie dzieje się krzywda – to jedna z podstaw „starej” etyki, która oznacza, że jeśli coś nie było narzucone siłą i nie szło w parze z jakąś dekonstrukcją, to moralnie było dobre. Pojawia się zaraz pytanie, co tak naprawdę jest dobre, a co złe i czy brak wiedzy o tym, … Czytaj dalej Po(d)stęp

Wykorzystanie

Bańka. Żyjemy dziś w tłumie, ale jakby daleka od świata, jak w szklanej bańce. Niby wśród ludzi, ale w izolacji. Bliscy sąsiedzi w jednym labiryncie blokowiska, metr od siebie, ale za murem. Połowa ludzi boi się interakcji z innymi, myśląc że będzie wykorzystana, a druga połowa obawia się, że jej zachowanie będzie odczytane, jak wykorzystywanie kogoś. Dlaczego boimy się oddać choćby cząstkę siebie, podzielić się, otworzyć drzwi? Wydaje się dla nas nieważne, że w zamian możemy coś zyskać. Czy uważamy się za tak samowystarczalnych, jednocześnie bogatych w coś, co można nam zabrać i musimy tego strzec jak smok złota? Przecież … Czytaj dalej Wykorzystanie

Zaistnieć

Pierwsza potrzeba. Samorealizacja. Szczyt piramidy potrzeb, która według mnie powinna mieć kształt klepsydry, a może i znaku nieskończoności, bo w zasadzie ów umowny szczyt – czy przewężenie – to granica, do której tak naprawdę dociera niewielu, a jeszcze mniejsza liczba z nich będzie chciała i potrafiła pójść dalej, rozszerzyć się. Bo czym jest ten szczyt, czy osiągamy go dla siebie? Tak sobie tłumaczymy. Mówimy – wreszcie zrobię coś dla siebie. Bzdura! Po co chcemy zaistnieć, być zauważonym, wygrać ten wyścig? Tylko dla innych. Kobiety – stroją się i malują same dla siebie? A może dla mężczyzn? Nie, dla innych kobiet. … Czytaj dalej Zaistnieć

Nie-wolnictwo

Niewola antytezą woli. Wolność jako zasada kierowania się wolą własną narzucaną z wewnątrz a kształtowaną na podstawie relacji ograniczonych jedynie szacunkiem do drugiego człowieka. Pod warunkiem, że sam jesteś Człowiekiem, a nie jakimś psychicznym mutantem w sensie fizjologii mózgu (co w pewnym zakresie też się da naprawić – jeśli będziesz chciał, jednak to proces długi i uciążliwy). Spisek elit? Problem w tym, że tak naprawdę nie ma żadnych grup celowego wyzysku. Nie ma żadnego spisku! To tylko potwory stworzone przez ludzkość jako reakcja na lęk przed czymś nieuświadomionym. Owszem, są jakieś grupy ludzi – całe społeczeństwa, narody, wspólnoty – kurczowo … Czytaj dalej Nie-wolnictwo

Potwory i spółka

O strachu już było. Teraz będzie o lęku. Że niby nie ma różnicy strach – lęk? Otóż jest, niby drobna, aczkolwiek zasadnicza. Nie tylko językowa, załóżmy, że pojęciowa, i w takim rozdzieleniu będziemy tu nazywać pewne zjawiska i stosunki między nimi. Podobna różnica zdaje się – przynajmniej w języku polskim – zachodzić między „bać się” a „obawiać się”. Kluczem do rozróżnienia tych pojęć jest przedmiot lub podmiot; strach może być tylko przed czymś lub kimś, w każdym razie – nawet jeśli niematerialnym – to zdefiniowanym, konkretnym, ukierunkowanym; lęk lub obawa natomiast dotyczy braku, niepewności, nieukierunkowania, rozproszenia, zagubienia, czegoś kompletnie niezdefiniowanego, … Czytaj dalej Potwory i spółka

Pozory mylą

Zakochanie. Jest wiele teorii na opisanie tego mechanizmu psychicznego. Niewątpliwie może być początkiem wielkiego uczucia, które przetrwa wszystko, lecz i pułapką, która zniszczy cały świat. Cała trudność sprowadza się do powstrzymania się od zbyt gwałtownych reakcji i zbyt dalece posuniętych wniosków po pewnych spostrzeżeniach, odbieraniu sygnałów, ich (nad)interpretacji. Pierwszą rzecz, jaką osoba narażona na zakochanie powinna zrobić, jest chwilowa zmiana perspektywy, czyli wyzwolenie się od subiektywnego patrzenia na wszystkie zjawiska wokoło, stanięcie obok lub wręcz „wejście w głowę” drugiej strony. Niemożliwość. To pierwsza przesłanka powinna zwrócić naszą uwagę. Dwa jej rodzaje. Po pierwsze – pozytywny – że cała sytuacja spotkania … Czytaj dalej Pozory mylą

Znieczulenia naturalne

Czyli kompensacje i sublimacje – lista będzie aktualizowana, zapraszam do częstszych wizyt. Komedia – śmiech to zdrowie, fizyczne i psychiczne, masaż przepony, natlenienie, a w warstwie merytorycznej odcięcie się od szarości życia, zmiana perspektywy, albo podobnie jak w horrorach – rodzaj ulgi. Komedia romantyczna – zupełnie inny kaliber, niż zwykła komedia, ta jest źródłem nadziei. Skoro oni jakoś tak niemożliwie się zetknęli i jeszcze im wyszło, w sensie „żyli długo i szczęśliwie”, jak to w większości bajek bywa (nowocześniejszych mitów), to znaczy, że i może mnie się kiedyś zdarzy. Kiedyś był to melodramat, gatunek niemal wymarły – może i na … Czytaj dalej Znieczulenia naturalne

Przyjemność

Nie oszukujmy się. Przyznaję się od razu – jestem hedonistą i będę tego stanowiska bronił na wieki wieków amen. Człowiek jest stworzony do odczuwania przyjemności, a wszelkie wymyślne systemy, które twierdzą inaczej, powstały tylko i wyłącznie do sprawowania władzy nad masą, czyli stworzenia sobie armii niewolników, z których i dzięki którym można czerpać zasoby prowadzące – nie inaczej – do przyjemności. Nie oszukujmy innych, zacznijmy od siebie. Wszystkie nawet „wyższe potrzeby” dążą prosto do odczuwania – jak zwał, tak zwał – satysfakcji, spełnienia, całego stada emocji, a im bardziej szczytnym określeniem tego stanu się posługujemy, znaczy to, że tym bardziej … Czytaj dalej Przyjemność