Uwodzenie i zdobywanie

Kompletnie się na tym nie znam. Od razu się przyznaję. Dlatego nie będę tu opisywał, na czym dokładnie to polega, tym bardziej nie będę rad żadnych udzielał, tylko jak każdy porządny dziedzic myśli sokratejskiej postawię kilka pytań. Trochę rzecz jasna ironicznych, albo wręcz retorycznych; może i odpowiedzi same się nasuną; nie gwarantuję, że właściwe – zresztą jak zawsze u mnie. Chcę tylko wywołać mały bałagan, który po drobnej interwencji porządkowej ułożyć powinien się inaczej, niż oczekujemy. Taka gra? Wstęp do gry wstępnej? Jakiś rodzaj treningu, rywalizacji, mierzenia sił? Zabawa? A jeśli to tylko narzędzie ewolucji? Czy może tutaj też nie … Czytaj dalej Uwodzenie i zdobywanie

Pan i sługa

Kompleks Sztokholmski. Może nie będę się rozpisywał o tym konkretnym sformułowaniu – dlaczego tak się nazywa i tak dalej – ważna dla mnie jest tylko refleksja nad tą relacją, mechanizmem działania; jej przyczyną i skutkami. Ma ona rzecz jasna archetypowe korzenie w „zwierzęcej” zależności sługi, a nawet wręcz niewolnika, od swojego pana. W człowieku pokutuje wciąż niestety relikt zamierzchłych czasów ewolucji polegający na wykształcaniu uległości w stosunku do kogoś, kogo władza jawi się jako nieunikniona i niepodważalna. Dlatego nawet zakładnik, ofiara przemocy, zaczyna podświadomie identyfikować się ze swoim oprawcą. Stary Testament. Ktoś powie – „taka sytuacja występuje przecież w Starym … Czytaj dalej Pan i sługa

Obca kultura rywalizacji

Czyli powrót do Edenu. Będzie to moja refleksja nad rozwojem kultury posiadania. Zaczynam od początku – od samego genesis – pytaniem czym był „raj”? Niewątpliwie miejscem, w którym wszystko było na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba było o nic walczyć, ani nic gromadzić. Jedzenia w bród. Ciepło. Seks w każdej chwili w dowolnym miejscu. Jakakolwiek „własność” nieuzasadniona. Niepotrzebne narzędzia, domy, samochody, rowery czy telewizory. I pełnia swobody – czasowej i przestrzennej. Dlaczego człowiek to utracił? Dlaczego zapragnął mieć więcej, niż tak naprawdę potrzebuje? Nie miał wyjścia? Skąd się ta ciągota wzięła? Ano z niedoboru. Czegoś niewyobrażalnego na przykład dla plemion żyjących … Czytaj dalej Obca kultura rywalizacji

Depresja dla zaawansowanych

Depresja – wszystko niby już o niej wiemy. Bardzo dużo o niej napisano, najwięcej w Internecie, gdzie jej ofiary dzielą się swoimi doświadczeniami. Sklasyfikowana jako choroba, zresztą jedna z śmiertelnych – bo może prowadzić do targnięcia się na życie – diagnozowana wręcz masowo i leczona nawet farmakologicznie. Łatwo znaleźć w sieci listy objawów, sporządzane najczęściej przez dotknięte nią osoby, podobnie jak listę niedziałających pocieszeń, które kierują do tych osób najbliżsi i inni ludzie z otoczenia. Nie będę się więc tu powtarzał i przetaczał przykładów. Generalnie chodzi o potężny smutek i brak chęci do życia, na który zwykłe „weź się w … Czytaj dalej Depresja dla zaawansowanych

Lekka głowa

„Tyle rzeczy mam na głowie” – słyszymy często od bliskich i znajomych. Praca, dom, rodzina, a więc wożenie dzieci do szkoły, zakupy, zajęcia dodatkowe, sprawy codzienne mnożą się w nieskończoność, najczęściej na nasze własne życzenie. Dlaczego? Bo chcemy coraz więcej i więcej (mieć wszystko i być wszędzie). Tak nas ustawiła cywilizacja zewnętrznych wartości. Proste potrzeby zaspokajamy łatwo, więc szukamy nowych, coraz bardziej nietypowych. Żyjemy w takiej gęstwinie ludzi, że chcemy się jakoś wyróżniać. To naturalna, ewolucyjna skłonność, lecz w dzisiejszych czasach przeszła ze sfery przetrwania do stadium ślepej rywalizacji – efekt spirali. Ścigamy się, choć nie bardzo wiemy po co. … Czytaj dalej Lekka głowa