Pozory mylą

Zakochanie. Jest wiele teorii na opisanie tego mechanizmu psychicznego. Niewątpliwie może być początkiem wielkiego uczucia, które przetrwa wszystko, lecz i pułapką, która zniszczy cały świat. Cała trudność sprowadza się do powstrzymania się od zbyt gwałtownych reakcji i zbyt dalece posuniętych wniosków po pewnych spostrzeżeniach, odbieraniu sygnałów, ich (nad)interpretacji. Pierwszą rzecz, jaką osoba narażona na zakochanie powinna zrobić, jest chwilowa zmiana perspektywy, czyli wyzwolenie się od subiektywnego patrzenia na wszystkie zjawiska wokoło, stanięcie obok lub wręcz „wejście w głowę” drugiej strony. Niemożliwość. To pierwsza przesłanka powinna zwrócić naszą uwagę. Dwa jej rodzaje. Po pierwsze – pozytywny – że cała sytuacja spotkania … Czytaj dalej Pozory mylą

Obca kultura rywalizacji

Czyli powrót do Edenu. Będzie to moja refleksja nad rozwojem kultury posiadania. Zaczynam od początku – od samego genesis – pytaniem czym był „raj”? Niewątpliwie miejscem, w którym wszystko było na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba było o nic walczyć, ani nic gromadzić. Jedzenia w bród. Ciepło. Seks w każdej chwili w dowolnym miejscu. Jakakolwiek „własność” nieuzasadniona. Niepotrzebne narzędzia, domy, samochody, rowery czy telewizory. I pełnia swobody – czasowej i przestrzennej. Dlaczego człowiek to utracił? Dlaczego zapragnął mieć więcej, niż tak naprawdę potrzebuje? Nie miał wyjścia? Skąd się ta ciągota wzięła? Ano z niedoboru. Czegoś niewyobrażalnego na przykład dla plemion żyjących … Czytaj dalej Obca kultura rywalizacji

Budda, Jezus i inni

Twórcy wielkich systemów. Nazwijmy je roboczo „religijnymi”, i ich rewolucyjne spojrzenie na świat, człowieka, właściwie człowieczeństwo. Co tak naprawdę chcieli zmienić? Poniekąd wiadomo – Jezus na przykład zbawił nas od grzechów, a żyjący kilkaset lat wcześniej Budda miał wizję, jak uwolnić ludzi od cierpienia związanego z ziemskimi pragnieniami. Czy między tymi systemami jest jakaś różnica? Głównie taka, że pierwszy z nich był po prostu Bogiem wcielonym, drugi szukał (a może i znalazł, w końcu jest otaczany pewnym kultem) boga w sobie. A jaka jest część wspólna? Tu się zaczynają schody. Przed wielkimi systemami, a w wielu zakątkach świata jeszcze do … Czytaj dalej Budda, Jezus i inni

Cel i droga

Czyli teleologia stosowana. Nie mylić z teologią. Pojęcie „teleologia” pochodzi od słówka télos, po łacinie oznaczającego cel. Końcówka „logia” sugeruje logos, podejście badawcze, analityczne. Wychodzi na to, że jest to nauka o celach i celowości. Jak na naukę raczej jest mało ścisła, słabo mierzalna, a więc uprawiana głównie w obszarach filozofii. Tęgie głowy zajmowały się tym zagadnieniem – między innymi Arystoteles, św. Augustyn, Kant, Hegel. Nic dziwnego, gdyż tak naprawdę jest to dziedzina podstawowa, zmierzająca do uzyskania odpowiedzi na pytanie „po co”, które wydaje się dotykać kompletnie innych obszarów, niż pytanie „dlaczego”. Czujesz różnicę? Potrafisz dostrzec ten moment, kiedy dziecko … Czytaj dalej Cel i droga

Lekka głowa

„Tyle rzeczy mam na głowie” – słyszymy często od bliskich i znajomych. Praca, dom, rodzina, a więc wożenie dzieci do szkoły, zakupy, zajęcia dodatkowe, sprawy codzienne mnożą się w nieskończoność, najczęściej na nasze własne życzenie. Dlaczego? Bo chcemy coraz więcej i więcej (mieć wszystko i być wszędzie). Tak nas ustawiła cywilizacja zewnętrznych wartości. Proste potrzeby zaspokajamy łatwo, więc szukamy nowych, coraz bardziej nietypowych. Żyjemy w takiej gęstwinie ludzi, że chcemy się jakoś wyróżniać. To naturalna, ewolucyjna skłonność, lecz w dzisiejszych czasach przeszła ze sfery przetrwania do stadium ślepej rywalizacji – efekt spirali. Ścigamy się, choć nie bardzo wiemy po co. … Czytaj dalej Lekka głowa