Teoria nie wszystkiego

Zapytacie zaraz zapewne, czy coś brałem, i czy czasami tego nie przedawkowałem? Ale ostatnio spinając sobie w głowie opublikowane wyniki różnych badań ze znanymi wcześniej teoriami i własnymi obserwacjami wyłoniła mi się w głowie nowa myśl na temat związku ducha z materią – zagadnienia opisywanego i dyskutowanego szeroko  w wielu księgach, poczynając od tych świętych – każdej religii, aż do popularnonaukowych zajmujących się chociażby fizyką kwantową; problemu poruszanego przy każdej dowolnej okazji i to bez takiego zamiaru, wychodzi on sam i wszędzie – bo to podstawa rozumienia świata. Wędrówka dusz. Wszyscy chyba znamy założenia tej doktryny, choć w różnych formach; … Czytaj dalej Teoria nie wszystkiego

Uzdrowienie

Najpierw trzeba zdać sobie sprawę ze swoich potrzeb, pragnień, najskrytszych marzeń. Nie bać się ich – wiem, mogą na pierwszy rzut oka przerażać, wręcz rujnować.  Są tam (w naszej głębi), dobijają się, nie ma wyjścia, trzeba je uwolnić. A potem zrobić wszystko, żeby je konsekwentnie realizować (nie robiąc krzywdy innym!). Chyba, że jest to na daną chwilę (i miejsce) niemożliwe – wtedy po prostu należy się pogodzić z tym, że albo trzeba poczekać, nawet bardzo długo, być może więcej niż jedno ziemskie życie, albo… że pozostanie to tylko w sferze marzeń i snów – a w tych ostatnich na szczęście … Czytaj dalej Uzdrowienie

Półkule

Usiądź z założonymi rękami. Obowiązki mogą chwilę poczekać… Ale tym razem to nie będzie trening mindfulness, czyli po naszemu uważności. Skieruj teraz wzrok w dół. Która ręka jest na wierzchu? Albo zapleć ręce jak do „modlitwy”, wszystko jedno, jakie miano nadajesz swojemu bogu. Który palec jest na samej górze? Jeśli to prawa ręka albo prawy palec, to oznacza, że lewa półkula twojego mózgu ma przewagę. Jest odpowiedzialna za analityczne myślenie, rozumowanie i wnioskowanie. Jeśli natomiast to lewa ręka lub palec, to rządzi tobą półkula prawa napędzana wyobraźnią i intuicją. Elastyczność Ludzie nie są jednak tak prości, żeby oceniać ich po … Czytaj dalej Półkule

Szczęście w nieszczęściu

Świat byłby smutny bez filozofii. Ktokolwiek więc traktuje ją śmiertelnie poważnie – jest w zasadniczym, logicznym błędzie, gdyż niekiedy wydaje mi się (a nawet mam nadzieję, że tak w istocie jest), iż tacy filozofowie, którzy tworzą jakieś pompatyczne dzieła przeładowane trudnymi słowami i nowo stworzonymi (przez nich samych) pojęciami, wśród których w końcu się gubią i wreszcie sami sobie zaczynają przeczyć, budują celowo taką narrację na poły ironiczną, na poły hermetyczną, żeby inteligentnych ludzi zabawić i tym samym jakoby w ten poniekąd lekki i nieinwazyjny sposób zmusić do refleksji –  a więc i współpracy, a profanów skutecznie odstraszyć, choć i … Czytaj dalej Szczęście w nieszczęściu

Powierzchowność

Całe zło świata. Wszystko, o czym pisałem do tej pory, a co ludzkość (podświadomie) boli i prowadzi nad przepaść – żeby wspomnieć między innymi o: rywalizacji, sztuczności, kłamstwie, przebodźcowieniu, pustce, związkach bez miłości – to efekt powierzchowności. A owa – jak się wielu świadomych członków społeczeństwa zapewne domyśla – ma swoje korzenie w materialistycznym zwrocie połowy XIX wieku. Powierzchowność idzie w parze z rozproszeniem i trudno powiedzieć, co było tak naprawdę pierwsze, dość stwierdzić, że obecnie jedno na drugie wpływa wzmacniająco i to w postępie geometrycznym. Ruch ten, niewątpliwie okrężny w swojej charakterystyce – może jest to bardziej spirala logarytmiczna … Czytaj dalej Powierzchowność

Pan i sługa

Kompleks Sztokholmski. Może nie będę się rozpisywał o tym konkretnym sformułowaniu – dlaczego tak się nazywa i tak dalej – ważna dla mnie jest tylko refleksja nad tą relacją, mechanizmem działania; jej przyczyną i skutkami. Ma ona rzecz jasna archetypowe korzenie w „zwierzęcej” zależności sługi, a nawet wręcz niewolnika, od swojego pana. W człowieku pokutuje wciąż niestety relikt zamierzchłych czasów ewolucji polegający na wykształcaniu uległości w stosunku do kogoś, kogo władza jawi się jako nieunikniona i niepodważalna. Dlatego nawet zakładnik, ofiara przemocy, zaczyna podświadomie identyfikować się ze swoim oprawcą. Stary Testament. Ktoś powie – „taka sytuacja występuje przecież w Starym … Czytaj dalej Pan i sługa