Diotyma do Sokratesa

„Ot, spojrzyj tylko na ludzkie dążenie do sławy; dziwisz się temu, com powiedziała, ale zastanów się, pomyśl, jak się ludzie rozbijają w pogoni za rozgłosem, za tym, żeby zdobyć „sławę, co przetrwa wieki, a czasu ząb jej nie dotknie”, jak za nią gotowi w ogień skoczyć prędzej niż za własnymi dziećmi, jak na to pieniędzy nie skąpią i trudów nie żałują, i śmiercią nawet sławę okupić gotowi. Bo czy ty myślisz, że Alkestis byłaby śmierć za Admeta poniosła albo Achilles byłby był ginął zaraz po Patroklu, albo nasz Kodros byłby naprzód ginął, byleby dzieciom królestwo zostawić, gdyby nie byli wierzyli, … Czytaj dalej Diotyma do Sokratesa

Pierwszy lepszy

Albo pełen spontan. Nigdy taki nie byłem – w sensie nie działałem spontanicznie – i patrząc z perspektywy czasu – to wiele razy był błąd. Oczywiście wykluczam tutaj spontany jakieś grupowe, zbiorowe szaleństwo powodowane mechanizmami powstającymi tylko w tłumie. Biorę pod uwagę jedynie zjawiska na styku potrzeby chwili i nadarzającej się okazji do wykorzystania. Kierunkujące sygnały, wręcz alarmy… Czekać czy nie czekać, oto jest pytanie. Nie potrafiłem sobie odpowiedzieć na nie. Może dlatego, że zawsze dokładnie wiedziałem na co czekam, miałem pełne – idealne – wyobrażenie. Wiem wiem, krytykowałem już to podejście życzeniowe do życia, ale człowiek ma coś takiego … Czytaj dalej Pierwszy lepszy

Cel i droga

Czyli teleologia stosowana. Nie mylić z teologią. Pojęcie „teleologia” pochodzi od słówka télos, po łacinie oznaczającego cel. Końcówka „logia” sugeruje logos, podejście badawcze, analityczne. Wychodzi na to, że jest to nauka o celach i celowości. Jak na naukę raczej jest mało ścisła, słabo mierzalna, a więc uprawiana głównie w obszarach filozofii. Tęgie głowy zajmowały się tym zagadnieniem – między innymi Arystoteles, św. Augustyn, Kant, Hegel. Nic dziwnego, gdyż tak naprawdę jest to dziedzina podstawowa, zmierzająca do uzyskania odpowiedzi na pytanie „po co”, które wydaje się dotykać kompletnie innych obszarów, niż pytanie „dlaczego”. Czujesz różnicę? Potrafisz dostrzec ten moment, kiedy dziecko … Czytaj dalej Cel i droga

Lekka głowa

„Tyle rzeczy mam na głowie” – słyszymy często od bliskich i znajomych. Praca, dom, rodzina, a więc wożenie dzieci do szkoły, zakupy, zajęcia dodatkowe, sprawy codzienne mnożą się w nieskończoność, najczęściej na nasze własne życzenie. Dlaczego? Bo chcemy coraz więcej i więcej (mieć wszystko i być wszędzie). Tak nas ustawiła cywilizacja zewnętrznych wartości. Proste potrzeby zaspokajamy łatwo, więc szukamy nowych, coraz bardziej nietypowych. Żyjemy w takiej gęstwinie ludzi, że chcemy się jakoś wyróżniać. To naturalna, ewolucyjna skłonność, lecz w dzisiejszych czasach przeszła ze sfery przetrwania do stadium ślepej rywalizacji – efekt spirali. Ścigamy się, choć nie bardzo wiemy po co. … Czytaj dalej Lekka głowa