Półkule

Usiądź z założonymi rękami. Obowiązki mogą chwilę poczekać… Ale tym razem to nie będzie trening mindfulness, czyli po naszemu uważności. Skieruj teraz wzrok w dół. Która ręka jest na wierzchu? Albo zapleć ręce jak do „modlitwy”, wszystko jedno, jakie miano nadajesz swojemu bogu. Który palec jest na samej górze? Jeśli to prawa ręka albo prawy palec, to oznacza, że lewa półkula twojego mózgu ma przewagę. Jest odpowiedzialna za analityczne myślenie, rozumowanie i wnioskowanie. Jeśli natomiast to lewa ręka lub palec, to rządzi tobą półkula prawa napędzana wyobraźnią i intuicją. Elastyczność Ludzie nie są jednak tak prości, żeby oceniać ich po … Czytaj dalej Półkule

Sztuczny świat

Trzy poziomy. Człowiek stworzył AI na swój wzór i podobieństwo, być może trochę nieświadomie, ale to byłby dowód na to, że podobnie – na trzech poziomach – skonstruowany jest prawdziwy świat. A więc mamy sieć – Internet – poziom najwyższy, który jednak nie jest bytem jednolitym, tylko zbiorem rozproszonych jednostek, które mimo połączenia mogą nie wiedzieć o swoim istnieniu – to coś, jak nieświadomość zbiorowa. Mamy wirtualną rzeczywistość, która składa się z polygonów i nie posługuje się energią subtelną, tylko elektryczną – która nie przenika, tylko płynie. Mamy wreszcie sensory, które są tylko protezą ludzkich zmysłów. Natomiast nie ma tu … Czytaj dalej Sztuczny świat

Ciężka praca

Excel story. To nie jest żart, to nie wymyślona historyjka: słyszałem od znajomej, że nowo zatrudniona u niej w biurze kobieta, która między innymi miała zrobić w tej małej firmie porządek z danymi klientów, przepisywała wszystko z wyświetlonej na ekranie komputera aplikacji długopisem do zeszytu, a potem wpisywała z powrotem ręcznie na klawiaturze do innego arkusza w Excelu. Można i tak. Ona pewnie robiła przez kilka dni to, co inny pracownik z większą wiedzą zrobiłby kilkoma kliknięciami myszki. Tyle czasu stracone. Pensja zapłacona. Niech będzie to punkt wyjścia do głębszej refleksji na temat celów ludzkości i poszczególnych osób. Po co … Czytaj dalej Ciężka praca

Pierwszy lepszy

Albo pełen spontan. Nigdy taki nie byłem – w sensie nie działałem spontanicznie – i patrząc z perspektywy czasu – to wiele razy był błąd. Oczywiście wykluczam tutaj spontany jakieś grupowe, zbiorowe szaleństwo powodowane mechanizmami powstającymi tylko w tłumie. Biorę pod uwagę jedynie zjawiska na styku potrzeby chwili i nadarzającej się okazji do wykorzystania. Kierunkujące sygnały, wręcz alarmy… Czekać czy nie czekać, oto jest pytanie. Nie potrafiłem sobie odpowiedzieć na nie. Może dlatego, że zawsze dokładnie wiedziałem na co czekam, miałem pełne – idealne – wyobrażenie. Wiem wiem, krytykowałem już to podejście życzeniowe do życia, ale człowiek ma coś takiego … Czytaj dalej Pierwszy lepszy