Bez ograniczeń

Znów o schematach, systemach, normach. Ciągle słyszymy, że musimy się z nich jakoś wyrwać. Nie do końca. One są potrzebne. To narzędzia, które wiele ułatwiają. Sprawiają, że pewne czynności, zadania, które stawia przed nami życie pokonujemy z łatwością. Jedyne co trzeba zrobić, to uświadomić sobie, że budowanie schematów (wzorców) działania jest naturalne dla istot inteligentnych, zamiast w nich się miotać – wykorzystać – ale umiejętnie, selektywnie. Bo tak jak matematyka jest abstrakcją próbującą opisać i dać zrozumienie pewnych zjawisk, tak wzorce tworzone przez nasze mózgi służą adaptacji do rzeczywistości, pozwalającej zepchnąć do nieświadomości większość (powtarzalnej, nudnej) roboty związanej z przetwarzaniem (nadmiaru) bodźców.

Budujmy więc schematy, ale nie zamknięte. Open source. Aktualizujmy je, pozwalajmy też innym na zmiany – być może na gorsze! Tak możemy to postrzegać chwilowo. Jednak schemat, który się „zepsuje”, z pewnością nie był właściwy. Mógł zostać stworzony na podstawie błędnych spostrzeżeń, doświadczeń zebranych w ograniczonym, ba, samoograniczającym się obszarze, sztucznym środowisku – a te przeważnie tworzone są niestety przez osoby, które nie są jeszcze przystosowane do pełni życia, których reakcją obronną na zmienność świata jest potrzeba nadmiernej kontroli – zamykają się w klatce i wabią tam innych, tworząc w ten sposób swój sztuczny świat, swoje „królestwo”, które prędzej czy później będzie musiało upaść – bo nie jest zakorzenione, bo stoi samotnie pośrodku chaosu na cienkim patyczku obaw i lęków.

„Wyjść poza schematy” to nie znaczy porzucić je i próbować funkcjonować w chaosie z zachowaniem pełnej kontroli i całkowitej otwartości, tak się nie da, to jest zbyt czaso- i energochłonne. Trzeba po prostu „wznieść się ponad”, zobaczyć wszystko z góry, ocenić jakie zasoby mamy, czy w pełni działające. Ta umiejętność jest dana każdemu, to ona odróżnia nas od zwierząt – nasz rozum jednostkowy, świadomość indywidualna. Dalej: czy są jakieś obszary nie ogarnięte, a jeśli tak, to czy na pewno musimy je ogarniać, czy z pełną świadomością (ich istnienia) zdecydujemy zostawić to innym? Niekoniecznie na zawsze, po prostu w tej chwili, na tym etapie naszego rozwoju. Czy zbudowaliśmy wszystkie mosty, furtki, złącza? Tak, dajmy sobie czasem pomóc… WSPÓŁPRACUJMY. Może kiedyś do tego wrócimy – ale widząc to wszystko będziemy na to przygotowani!

Wiedzy – a właściwie mądrości – nie budujmy z „cegiełek”, gdyż wtedy powstanie przed nami mur. Rzucajmy iskierki. One albo zgasną, albo się rozpalą i stworzą piękne ogniska – nie takie, które trawią wszystko – dające ciepło, światło, odstraszające złoi przyciągające dobro, innych ludzi, ich potrzeby i nadzieje, które na nowo będą mogły być rozpalone, ogrzane. Ale najpierw zdajmy sobie sprawę, że przestrzeń, na której działamy w ten sposób jest nieograniczona – co daje pewne możliwości, jak i niebezpieczeństwa – jeśli pójdziemy zbyt daleko, jeśli nasza samotna iskierka spadnie na teren kompletnie obcy – szybko zniknie, często bez śladu. Co innego, kiedy mamy przy sobie bratnią duszę, kogoś, kto do naszej iskierki dorzuca swoją – w ten sposób rzeczywiście jest szansa zająć i zbadać Nieznane.

Nie musimy za każdym razem wynajdować koła od nowa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s