Obca kultura rywalizacji

Czyli powrót do Edenu. Będzie to moja refleksja nad rozwojem kultury posiadania. Zaczynam od początku – od samego genesis – pytaniem czym był „raj”? Niewątpliwie miejscem, w którym wszystko było na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba było o nic walczyć, ani nic gromadzić. Jedzenia w bród. Ciepło. Seks w każdej chwili w dowolnym miejscu. Jakakolwiek „własność” nieuzasadniona. Niepotrzebne narzędzia, domy, samochody, rowery czy telewizory. I pełnia swobody – czasowej i przestrzennej. Dlaczego człowiek to utracił? Dlaczego zapragnął mieć więcej, niż tak naprawdę potrzebuje? Nie miał wyjścia? Skąd się ta ciągota wzięła? Ano z niedoboru. Czegoś niewyobrażalnego na przykład dla plemion żyjących … Czytaj dalej Obca kultura rywalizacji

Efekt NGO’sa

Na czym on polega? Otóż na tym, że pewne organy państwowe zwalniane są – za ich przyzwoleniem czy nie – z pewnego zakresu odpowiedzialności przez Non Govermnetal Organizations, czyli NGO’sy, które są prywatnymi… firmami. Zagrożenia? Są, a ich źródła łatwo dostrzec. A więc po kolei. Państwo to suweren, czyli grupa osób, która podpisała (głosując, ba, wręcz rodząc się i otrzymując obywatelstwo) jakąś umowę społeczną. A więc członkowie tej grupy pozwolili w swoim imieniu działać państwu, które zbierając podatki stara się utrzymać w kupie swoją organizację – odpowiedzialnie i sprawiedliwie traktując swoich obywateli. Oczywiście większość państw kombinuje po swojemu i sprawiedliwie … Czytaj dalej Efekt NGO’sa