Przyjaciel

Oto najnowszy postulat modny „w pewnych kręgach”: zakaz posiadania najlepszego przyjaciela. Dlaczego? Bo ponoć każdy człowiek zasługuje na równe traktowanie, a więc ze wszystkimi trzeba przyjaźnić się w tym samym stopniu. I tak jak większość podobnych postulatów – na pierwszy rzut oka wydaje się słuszny, na drugi rzut oka okazuje się niemożliwy, a na trzeci – jawi się jaskrawie jako bezsensowny. Prawdziwa przyjaźń to pochodna miłości, a może i jej wyższa forma? Gdyż o miłowaniu bliźnich, a nawet wrogów jest mowa w Ewangelii, nikt nie każe natomiast się z nimi przyjaźnić. Tak więc przyjaźń rozumiana jako pewna harmonia dusz, na … Czytaj dalej Przyjaciel

Sztuka kochania

Będzie o seksie. Albo odwrotnie. Będzie o tym, dlaczego nie ma sensu i powodu o nim mówić zbyt głośno. Sprawa wydaje się być prosta – po co w ogóle mówić o rzeczach oczywistych? Tym bardziej z jakiego powodu chcieć regulować sprawy oczywiste? Jaka jest historia tych rozważań? Długa i bezsensowna. Skąd się brała? To również oczywiste – z potrzeby zdobycia przewagi, władzy, dla wyzysku lub pieniędzy. Niektórzy ludzie po prostu nie chcą, żeby inni byli wolni. Nie jest to im na rękę. Nawet religie miały jakiś interes w tym, żeby ingerować w owe głębokie sfery, zresztą podobnie jak w inne, … Czytaj dalej Sztuka kochania

Diotyma do Sokratesa

„Ot, spojrzyj tylko na ludzkie dążenie do sławy; dziwisz się temu, com powiedziała, ale zastanów się, pomyśl, jak się ludzie rozbijają w pogoni za rozgłosem, za tym, żeby zdobyć „sławę, co przetrwa wieki, a czasu ząb jej nie dotknie”, jak za nią gotowi w ogień skoczyć prędzej niż za własnymi dziećmi, jak na to pieniędzy nie skąpią i trudów nie żałują, i śmiercią nawet sławę okupić gotowi. Bo czy ty myślisz, że Alkestis byłaby śmierć za Admeta poniosła albo Achilles byłby był ginął zaraz po Patroklu, albo nasz Kodros byłby naprzód ginął, byleby dzieciom królestwo zostawić, gdyby nie byli wierzyli, … Czytaj dalej Diotyma do Sokratesa