Przestrzeń

„Daj mi więcej przestrzeni” mówi czasem, niekiedy niby w przenośni, żona do męża. Coś w tym jest. Człowiek, jako gatunek, nie jest przystosowany do ścisku – jakiegokolwiek – czy do mentalnego, czy fizycznego. W warunkach „ograniczających” po prostu źle się czuje, żeby nie wiem jak istotą społeczną i „doludną” był, potrzebuje więcej miejsca, oddechu, luzu. Stąd tyle się mówi o tej legendarnej „wolności”. To słowo-wytrych, wyświechtane nieco, często ukazuje ten brak odpowiedniej przestrzeni. Ludzie zawsze działają z rozmachem, a do tego muszą mieć tyle miejsca, żeby nie myśleć, że o coś – albo o kogoś – zahaczą. Przyjrzyjcie się, drodzy poszukujący, swojemu życiu pod kątem tej metafory, albo i dosłownych… w nim braków.

Najlepiej czujemy się na szczycie góry, albo nad brzegiem morza, prawda? Wtedy odpoczywamy. Nie ważne, czy mamy dwa tygodnie urlopu, czy tylko wolny weekend – kiedy wyjedziemy odpowiednio daleko i w obszar o stosunkowo małym zagęszczeniu ludności, gdzie w każdą stronę widać odległy horyzont – możemy mówić o „ładowaniu baterii”. Co ciekawe sam element podróży może być już podatny na pozytywne wrażenia – kierując dużym samochodem, o wielkiej ilości miejsca wewnątrz, nad głową, o sporym przeszkleniu – jest nam lepiej, mimo, że wykonujemy trudną czynność prowadzenia pojazdu – odpoczywamy. Skąd to poczucie się bierze? Zacznijmy od początku. Jak spostrzegli już ponad sto lat temu astrofizycy – wszechświat się rozszerza. Nie wiemy wprawdzie „w czym” i czy ten proces będzie miał jakiś kres, lub punkt zwrotny, natomiast faktem stwierdzonym naukowo jest, że wszystko dąży do tak zwanej entropii.

„Ja mam entropię w pokoju” przyzna przeciętny nastolatek i większość kobiet – i słusznie, to wcale nie jest żaden bałagan, a rzeczy w ten sposób rozproszone łatwiej, szybciej jest znaleźć. Tak to działa i żadne uwagi czy wręcz żądania rodziców tego nie zmienią. Z jednej strony oczywiście „porządek musi być”, ale z drugiej powinniśmy – jeśli rzeczywiście nikomu innemu to nie przeszkadza i nie prowadzi do konfliktów – pozostawić rzeczy samym sobie. Niech obracają się wokół nas w sposób zupełnie naturalny – nie powinniśmy się zbytnio w tym temacie spinać – szkoda czasu i siły. Dlatego to, jak zaprojektujemy przestrzeń da nam już podstawy do tego, jak będzie później wyglądać. To nie jest tylko kwestia ergonomii. I dotyczy to wszystkiego – od procedur, algorytmów, tak tak, pozdrawiam branżę IT, poprzez różne urządzenia mniejsze lub większe, aż do mieszkań, domów, budynków, miast, wszelkich przestrzeni użyteczności publicznej.

Teraz panuje moda na ekologię i to ona właśnie powinna w temacie kształtowania przestrzeni podpowiadać nam najlepsze rozwiązania. Nie tylko pod względem użytych materiałów i odpowiedniego stopnia zazielenienia pomieszczeń, ale głównie pod względem ich rozmiarów, oświetlenia, łatwości przemieszczania się wewnątrz, a także możliwości szybkiej zmiany i dostosowania zawartości – mebli i innych przedmiotów funkcjonalnych, również w zakresie dostosowania całego wewnętrznego otoczenia – tworzenia enklaw, zakątków, przejść, łączenia lub dzielenia pomieszczeń. Powinniśmy jak najszybciej dążyć do takich zmian w naszej codzienności. Tak jak podstawą rozwoju cywilizacji jest infrastruktura, tak podstawą rozwoju człowieka jest przestrzeń, w której funkcjonuje, a szczególnie wtedy, gdy wzrasta, dojrzewa – dlatego powinniśmy zacząć od żłobków, przedszkoli, szkół.

Później powinniśmy się wziąć za osiedla i przestać dawać deweloperom wolną rękę, bo ci zawsze będą chcieli sprzedać jak najwięcej, czyli upchnąć po prostu wiele osób na stosunkowo małej przestrzeni nie dając im prawie powietrza, a w dodatku – niby w imię bezpieczeństwa – stawiać bariery, ogrodzenia… Nic dziwnego, że dzieci chowane w takich warunkach uciekają w świat wirtualny. Oczywiście to także kwestia okazywania zainteresowania przez nas, jako dorosłych, poświęcania pociechom więcej czasu, ale też PRZESTRZENI. Fani Einsteina na pewno wiedzą, o co chodzi. Czas i przestrzeń przecież są powiązane – mówi się o czasoprzestrzeni. To nie są bajki. I też piszę to w sensie zarówno mentalnym, jak i materialnym, bo te obszary również są ze sobą związane. Ograniczamy nasze dzieci strasząc je konsekwencjami niekontrolowanej eksploracji, zamykając je przy tym w ciasnych mieszkaniach, samochodach, szkołach. Nie tędy droga.

Jedna uwaga do wpisu “Przestrzeń

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s