Wdzięczność

Pora podziękować.

Komu? Jak największej liczbie osób, jeśli jeszcze mamy taką możliwość. Choćby tylko w myślach. Jeśli jeszcze pamiętamy komu i za co. Bo niestety tkwią w nas głównie emocje negatywne; nie wiedzieć czemu z łatwością zapominamy to, co spotkało nas dobrego. Za to ostatnie właśnie powinniśmy być wdzięczni. Jeśli nie konkretnym osobom, to na pewno temu, kto gdzieś tam, na wysokości, czuwa nad naszym losem.

Wiek średni.

Wreszcie przychodzi pora na podsumowanie. Co osiągnęliśmy, do czego dążymy, jak nam idzie? To straszne, ale większość z nas (do pewnego momentu) tak właśnie podchodzi do życia. Jak do jakiegoś wyzwania, misji – kto nam to narzuca? Czy już samo to, że w ogóle żyjemy, nie jest sukcesem? Tyle możliwości! Mamy dwie ręce, dwie nogi, głowę, zdrowie. Możemy wszystko. Czego chcieć więcej? Po co tyle chcieć? Czego tak naprawdę chcemy? Czy to kryzys? Nie! Osiągamy po prostu punkt, w którym jasne się staje, że mniej znaczy więcej. Że dużo rzeczy, które zaprzątały nam głowę, nigdy nie były potrzebne – ani nam, ani nikomu innemu. Wylądowały na „strychu”, którego nikt już nie posprząta. Musimy się tylko od nich uwolnić – im szybciej, tym lepiej. Teraz będzie z górki.

Dzięki za lekcje.

Nie bójmy się porażek. Każda niesie jakieś doświadczenie, nową jakość. Dla nas wiedzę, a dla innych może nawet radość, nie odbierajmy im tego. Ktoś musi przegrać, żeby wygrać mógł ktoś. Inna sprawa, że nasze życie i stosunki międzyludzkie to nie żaden wyścig, ani konkurs. Jednak czasem trzeba zagrać w tę grę, byle uczciwie, bo tylko to daje szansę na wspólne dobro, które – jak wiemy – wraca. Mamy możliwość, której pozbawione są inne stworzenia – przekazywania wiedzy. Choć jest to proces powolny, gdyż sporo pary idzie w gwizdek – realizujemy stare, puste schematy, gramy „na siebie”, bawimy się kimś, czyimś kosztem, chcemy posiadać i panować. Kompensacje tego chorego ego są wyprowadzane w przestrzeń publiczną, uwalniane, zwalczane tylko po to, żeby znów uderzyć z siłą zdwojoną, w nowej formie, pod inną maską, mglistym pozorem. Nic dziwnego, że działając z czystego serca – przegrywamy.

Teraźniejszość?

Nie ma czegoś takiego, jak tu i teraz. Chcąc nie chcąc pędzimy wciąż z prędkością światła na styku przeszłości i przyszłości. Chaotycznie zderzamy doświadczenia i perspektywy, ciągle w ruchu, zawsze w drodze. Nawet we śnie. Nie możemy się zatrzymać, kiedy cały świat pędzi, ucieka nam? Możemy. Wystarczy chwila refleksji, żeby dostrzec zdarzenia synchroniczne, zatrzymać się lub pozwolić się porwać. Zawsze ze świadomością, że nie cofniemy ani czasu, ani następstw naszych działań. Dlatego musimy być sobą i szukać innych, podobnych nam ludzi, a w zasadzie – jednego człowieka. Intuicyjnie i szczerze. To w zupełności wystarczy. Nie trzeba mieć setek znajomych w wirtualnym świecie. Znaleźć drugą połówkę to jedyny sensowny cel żywota. Trudny, bo wymaga zagięcia naszej całej czasoprzestrzeni, jej zapętlenia. Zmiany linii w okrąg, okręgu w sferę, sfery w kulę.

Strata czasu.

Skoro mamy ten dar stosunkowo krótkiej wizyty w świecie materialnym, wykorzystajmy go dobrze. Nie traćmy czasu na działania zastępcze, które do pewnego momentu są nam potrzebne w celu zbudowania automatyki reakcji, są suchą zaprawą przed ważnymi etapami życia, które każdy człowiek powinien przejść. Powinny dawać nam rozróżnienie między tym, co ważne i dobre, a tym, co ulotne, zbędne. Nie mylmy zabawy z realnym tworzeniem fundamentów i więzi. Nie mylmy flirtu z miłością, a seksu nie traktujmy jako formy rozładowania napięcia, tylko jako wspólną radość budującą nie tyle związek, co jedność, pełnię. Nie jakąś zależność od siebie, która frustruje i działa destrukcyjnie, ale wielką wspólną wolę życia.

Nie oddawajmy się zbyt łatwo codzienności.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s