Sztuczny świat

Trzy poziomy.

Człowiek stworzył AI na swój wzór i podobieństwo, być może trochę nieświadomie, ale to byłby dowód na to, że podobnie – na trzech poziomach – skonstruowany jest prawdziwy świat. A więc mamy sieć – Internet – poziom najwyższy, który jednak nie jest bytem jednolitym, tylko zbiorem rozproszonych jednostek, które mimo połączenia mogą nie wiedzieć o swoim istnieniu – to coś, jak nieświadomość zbiorowa. Mamy wirtualną rzeczywistość, która składa się z polygonów i nie posługuje się energią subtelną, tylko elektryczną – która nie przenika, tylko płynie. Mamy wreszcie sensory, które są tylko protezą ludzkich zmysłów. Natomiast nie ma tu praprzyczyny, wiecznej i ponadczasowej.

Wtórny świat.

Największą cyber-pułapką, o której chyba jeszcze nie pisałem, jest fakt działania zero-jedynkowego. Zachodzą tu tak zwane „stany logiczne”, albo-albo, wszystko jest tylko czarne i białe, nawet jeśli udaje szesnaście milionów kolorów. Sztuczna inteligencja nie dość, że nie rozpoznaje ani nie interpretuje (i nigdy nie będzie) procesów złożonych, wielopoziomowych, zmiennych i pośrednich, to nie zna wzajemności. Dzisiejsza młodzież, która dorasta w otoczeniu tych technologii przenosi z niej wzorce do własnego działania. A więc tłumaczy to, co cyfrowe, na analogowe. Wiadomo jednak nie od dziś, że z takiego kierunku przetwarzania informacji powstają głównie pustka i szum.

Polaryzacja.

Podobno dążenie do entropii to proces naturalny, jakiś tam sposób na równowagę, który choć wydaje się nieuporządkowany wcale chaosem nie jest. To taki stan gotowości do zmiany, niestabilny i przejściowy, oczekujący na jakiś powód do układania się w schematy (kryształy, organizmy). Ludzie jednak ze swoją naturalną tendencją do szufladkowania (co jest mechanizmem przystosowawczym, żeby nie powiedzieć „obronnym”) przeciągają rzeczywistość albo na jedną, albo na drugą stronę. Oczywiście nieświadomie, a więc później, gdy przychodzi refleksja – sami się gubią w tym świecie. Ale nie wszyscy.

Znieczulenie.

Niektórzy z nas uciekają w świat wykreowany. Kiedyś to była wyobraźnia, fantazja, bazująca na baśniach, mitach, wierzeniach oraz rzecz jasna na snach. Pewien rodzaj emanacji nieświadomości zbiorowej, zapomniany język. Jednak w dobie materializmu ta metafizyka została zabita, a dziś odradza się w cyfrowej wersji – dostępnej tak samo dla wszystkich, niestety bez dozy tajemnicy, czegoś ukrytego; cienia. W świecie wirtualnym każdy może być kim chce, tworzyć co chce, robić wszystko. Ale czy na pewno? Raz, że nikt do końca nie zna siebie i swoich prawdziwych potrzeb, dążeń; dwa, że wcale nie chciałby ich ujawnić, nawet pomimo „sieciowej” anonimowości.

Sieć nie zapomina.

Wszystko, co wirtualne, jest gdzieś tam archiwizowane – cóż za materialistyczny paradoks – czy to dla potrzeb dalszego poprawnego działania aplikacji, czy też dla celów administracyjnych. Poza tym każdy odpowiednio zdolny i zdeterminowany haker może wejść do naszej wirtualnej „głowy” i poznać nasze „myśli”. Zresztą – nie musi to być osoba prywatna działająca dla zabawy. Większość z tych szpiegów chce „tylko” coś nam sprzedać. Towary, usługi, ale także… idee.

Gorące i zimne.

Marshall McLuhan wprowadził podział mediów (nie tylko w sensie środków przekazu) na zimne i gorące – pierwsze są pełnią, nie angażują użytkownika, drugie wymagają interakcji. Szkoda, że nie dożył czasów Internetu. Zakwalifikował by go pewnie jako zero absolutne. Tylko, że ten sieciowy mróz to pozór, wierzchołek góry lodowej. Zamarznięta tafla jeziora – a marne życie ledwo egzystuje pod spodem w bardzo wąskiej przestrzeni. Niemal zahibernowane nie może wydostać się na powierzchnię, ani dalej, w górę, w górę… Jak u C. S. Lewisa w „Ostatniej bitwie”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s